SKAŁA. Mieszkańcy czekają na drogę od lat. Chcą wyprowadzić tiry z centrum, zanim te rozjeżdżą Rynek. Mieszkańcy Rynku w Skale są zmęczeni wieloletnim oczekiwaniem na budowę drogi odciążającej od ruchu centrum miasta. Dają temu wyraz na każdym spotkaniu. Przypominają, że o jej budowie mówi się od 20 lat, a nawet znacznie dłużej.
Na sesji Rady Miejskiej sprzed ponad roku Leokadia Morawska, mieszkająca przy ul. Krakowskiej wspominała, że już jako dziecko w latach 60. ubiegłego wieku słyszała o budowie obwodnicy.
Inwestycja stała się w końcu realna: znalazła się w Wieloletnim Programie Inwestycyjnym Województwa Małopolskiego na lata 2007-2013, a w zeszłym roku została wpisana do "Planu Rozwoju Sieci Dróg Województwa Małopolskiego". Oznacza to możliwość przystąpienia do opracowania dokumentacji i planowania budowy drogi.
Zarząd Dróg Wojewódzkich przygotował trzy warianty przebiegu obwodnicy. Zarówno Robert Jakubek, burmistrz gminy Skała, jak i radni Rady Miejskiej mają satysfakcję, że udało się już plany doprowadzić do takiego etapu.
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej, burmistrz przedstawił radzie trzy warianty przebiegu obwodnicy. - Preferuję trzeci, który mimo, że przebiegać będzie na najdłuższym odcinku, to jest bezkolizyjny. Przede wszystkim prowadzi po terenie rolnym, niezurbanizowanym i nie trzeba będzie wyburzać żadnych domów - uzasadnia burmistrz.
W wariancie pierwszym, prowadzącym trasą wyznaczoną już dawno w planie zagospodarowania przestrzennego, trzeba byłoby wyburzyć 14 budynków. Tyle jest naniesionych na mapach, ale jak podkreśla szef gminy, stoi tam ich znacznie więcej. Ten odcinek mimo, że jest najkrótszy - o długości 2,8 km - byłby ze względu na wykup nieruchomości, a także budowę ekranów akustycznych, najdroższy, a przede wszystkim spowodowałby duże szkody w zurbanizowanym rejonie.
Z kolei wariant drugi, zwany zachodnim, prowadzi przez teren otuliny Ojcowskiego Parku Narodowego, objętego "Naturą 2000". Ponadto trasa wyznaczona jest nad dolinami, nad którymi trzeba byłoby zbudować trzy mosty i estakadę. Ten wariant byłby bardzo drogi i kłopotliwy w projektowaniu.
Jak powiedział nam Grzegorz Stech, dyrektor ZDW, który jest inwestorem drogi, będzie on projektował trasę, którą wskaże gmina. Także jego zdaniem wariant trzeci jest najlepszy, bo bezkolizyjny. - Myślę, że z 5,1 km będzie go można skrócić do 3,8 km, łagodząc niektóre łuki - mówi burmistrz Jakubek.
Projektowanie drogi zacznie się w przyszłym roku i potrwa do 2013 r. Będzie ona stanowiła przedłużenie drogi wojewódzkiej nr 794. Zacznie się na skrzyżowaniu w pobliżu stacji paliw, potem prowadzić będzie przez rondo, które powstanie koło placówki energetycznej, przetnie drogę wojewódzką nr 773, prowadzącą w kierunku Słomnik. Następnie pójdzie przez drugie rondo na skrzyżowaniu z droga powiatową w Sobiesękach i za mleczarnią w Skale połączy się z drogą 794.
Gmina zdeklarowała, że poniesie połowę kosztów przygotowania dokumentacji i wykupu gruntów. W ciągu trzech lat za opracowania zapłaci ponad 300 tys. zł. w tym roku wyda na nią 23 tys. zł. Droższy będzie drugi etap przygotowania tej inwestycji - wykup gruntów, co oszacowano na prawie 5 mln zł. On też będzie rozłożony na kilka lat. Natomiast samą budowę oszacowano na prawie 40 mln zł.
- Złożymy na nią wniosek do programów unijnych, które ogłoszone będą na lata 2013-2020 - zapowiada dyrektor Stech, nie określając dokładnego terminu realizacji tej inwestycji.
- Bardzo się cieszę, że sprawa ruszyła i są konkrety, bo droga jest coraz bardziej ruchliwa i zakłóca ludziom normalne życie - komentuje Edward Olesiński, przewodniczący RM. Uważa jednak, że koniecznie trzeba negocjować z województwem jak najszybszy termin budowy drogi i nie czekać na ostatni okres programów unijnych. - Za 8-10 lat droga w Rynku zostanie całkiem rozjeżdżona przez tiry - dodaje przewodniczący. Jak stwierdził burmistrz, średnio co 2-3 sekundy przejeżdża nią jeden samochód.
Największy ruch na drodze 794, prowadzącej z Krakowa do Wolbromia, jest właśnie w Skale, skąd samochody jadą w trzech kierunkach: na Olkusz, Słomniki oraz najwięcej na Wolbrom.
Ewa Tyrpa













