Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Tatarzy litewscy

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

„Zjazd” Tatarów na otwarcia pomnika we wsi Rejże upamiętniającego bitwę pod Grunwaldem i Wielkiego Księcia Litewskiego Witolda Fot. archiwum „Lietuvos Totoriai”
„Zjazd” Tatarów na otwarcia pomnika we wsi Rejże upamiętniającego bitwę pod Grunwaldem i Wielkiego Księcia Litewskiego Witolda Fot. archiwum „Lietuvos Totoriai”
Przybyli na te ziemie za czasów Witolda. Obecnie jest ich około 4 tysięcy. Język utracili podobno 400 lat temu. Nie bacząc na to, litewscy Tatarzy zachowali swoją tożsamość, tradycje i odrębność narodową. Mają swoje stowarzyszenie, zespoły muzyczne oraz gazetę, która w tym roku obchodzi jubileusz 15-lecia.Obchody gazety „Lietuvos Totoriai” („Litewscy Tatarzy”) co prawda, z braku środków, były dosyć skromne. Ograniczono do „okrągłego stołu” w redakcji, gdzie omówiono plany na przyszłość gazety i wspólnoty tatarskiej na Litwie. Gazeta, której nakład wynosi 800 egzemplarzy i jest rozprowadzana bezpłatnie, w całości jest finansowana z budżetu państwa litewskiego. Żadnej pomocy z zagranicy nie utrzymują. Zwracano się co prawda do rządu Tatarstanu (republika autonomiczna wchodząca w skład Federacji Rosyjskiej), ale tam projekt nie został zaaprobowany.

— Sądzę, że tak się stało z braku funduszy, bo wspólnot tatarskich po całym świecie jest mnóstwo. Być może wpływ miało również to, że gazeta jest wydawana nie po tatarsku — tłumaczył sytuację „Kurierowi” Galim Sitdykow, redaktor naczelny gazety.

 

Trochę inaczej jest ze Związkiem Wspólnot Tatarskich na Litwie, który czasami na swoje projekty dostaje pieniądze od rządu z Kazania, stolicy Tatarstanu. Na początku lat 90. dużo pomógł rząd Turcji, który zainwestował w renowację obiektów muzułmańskich na Litwie.

Pierwszy numer „Lietuvos Totoriai” ukazał się 15 lat temu w Solecznikach. Właśnie tu, w miejscowej rejonówce „Szalcza” pracował jako dziennikarz Galim Sitdykow, który po konsultacjach z miejscowymi Tatarami postanowił wydawać pierwszą na Litwie gazetę dla Tatarów. Pierwszy numer był trójjęzyczny: po litewsku, rosyjsku i polsku. Później redakcja pisma przeniosła się do Kowna i przez prawie 8 lat było wydawane wyłącznie po litewsku.

— Przed kilkoma laty powróciliśmy do wydania trójjęzycznego. Bo są to trzy języki, którymi posługują się litewscy Tatarzy — opowiada Galim Sitdykow.

— Tak się od wieków złożyło, że polski oraz częściowo białoruski, tradycyjnie był językiem litewskich Tatarów. Obecnie sytuacja zmieniła się. O ile w rejonie wileńskim raczej rozmawia się po polsku, to w Olicie czy Kownie — po litewsku — dodaje Adas Jakubauskas, prezes Związku Wspólnot Tatarów Litewskich.

Język rosyjski jest ojczystym językiem dla tych Tatarów, którzy przybyli po II wojnie światowej z Tatarstanu czy Baszkirii. Ci najczęściej osiedlali się w dużych przemysłowych miastach.

— Różnice między rdzennymi Tatarami a przejezdnymi są znaczące. Przyjezdni w większym stopniu zachowali kulturę tatarską, a przede wszystkim język — mówi Adas Jakubauskas. Z tą opinią zgadza się też Galim Sitdykow, który urodził się pod Kazaniem, a na Litwę przybył w latach 70.:

— W Tatarstanie też nie wszyscy znają język, niektórzy w domu rozmawiają po rosyjsku. Jednak tam tatarski jest bardziej rozwinięty zarówno literacki, jak i potoczny.

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat w Europie stało się modne odradzanie języków regionalnych, które były praktycznie na wymarciu. Tak odrodzono język walijski oraz w mniejszym stopniu — irlandzki. Obaj rozmówcy jednak są sceptyczni co do odrodzenia na Litwie języka tatarskiego.

— Wtedy Tatarzy przybywali z różnych terenów Krymu, znad Wołgi, czy północnego Kazachstanu, rozmawiali w różnych dialektach i jeden drugiego niezbyt rozumieli. Dlatego przyjęli język swoich sąsiadów — najpierw białoruski, potem polski — powiedział Adas Jakubauskas.

Tatarów litewskich łączy przede wszystkim wyznanie. Tatarzy są najstarszą i najliczniejszą grupą etniczną na Litwie wyznającą islam.

— Religia oraz poczucie więzi narodowej to jest to, co nas wszystkich łączy — powiedział „Kurierowi” Adas Jakubauskas. Religia była jedną z tych rzeczy, która łączyła ten naród za czasów radzieckich. Wtedy działał jedyny meczet we wsi Rejże i tu każdego roku na takie święta jak Kurban Bajram czy Ramadan Bajram zjeżdżali się Tatarzy z całej Litwy.

— Nie można powiedzieć, że Tatarzy są bardziej religijni niż inne narody europejskie. Oczywiście spotykamy się w czasie najważniejszych świąt religijnych — mówi Galim Sitdykow.

Do meczetów razem z litewskimi Tatarami chodzą się modlić również studenci i wychodźcy z krajów muzułmańskich, którzy zamieszkali na Litwie. Według Galima Sitdykowa, między dwoma grupami żadnych konfliktów nie ma.
                                                                  

                                                                                                                     Antoni Radczenko

Link: http://www.dziennik.krakow.pl/pl/warto-wiedziec/kurier-wilenski/1038777-tatarzy-litewscy.html

Czytaj najlepsze pismo regionalne: http://www.dziennik.krakow.pl/pl/warto-wiedziec/kurier-wilenski/1038777-tatarzy-litewscy.html
Czytaj najlepsze pismo regionalne: http://www.dziennik.krakow.pl/pl/warto-wiedziec/kurier-wilenski/1038777-tatarzy-litewscy.html

Jesteś tutaj: Wydarzenia Polonia Tatarzy litewscy