Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Tragedia w rodzinie polskiego ambasadora

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Tragedia w rodzinie polskiego ambasadora

accident
accident
Kiedy w poniedziałek rano przeczytałam e-mail z Ambasady w Ottawie z prośbą o kontakt, a potem w słuchawce usłyszałam zapłakaną Sylwię Domisiewicz, z drżeniem w głosie zapytałam, co się stało. Wiadomość była porażająca. Młodzi, mający przed sobą całą przyszłość ludzie zabrani w jednej chwili w tak przerażający sposób. I zaraz myśl - jak dalej żyć będą Ich rodzice, którym nagle skończył się świat jakim dotychczas go znali - bezpowrotnie, nieodwołalnie, na zawsze?

 

W Polsce, w Kanadzie - Polonia i Kanadyjczycy - wszyscy kierują swoje myśli do Ambasadora RP w Kanadzie Zenona Kosiniaka-Kamysza i jego żony Katarzyny. Jeżeli chcą Państwo dołączyć się do nich, proszę do nas przesyłać swoje słowa, a my przekażemy je Im gdy wrócą - słowa otuchy, które na pewno będą Im bardzo potrzebne w tych natrudniejszych z trudnych chwil: listy@gazetagazeta.com

 

                                                                          Małgorzata P. Bonikowska

 

 


 

 

Samochody przejeżdżały jeden po drugim i żaden się nie zatrzymał

Tragedia na drodze w Łagowie okazuje się tragicznie dotykać Ambasadora RP w Kanadzie Zenona Kosiniaka-Kamysza i jego rodzinę.

Jak podała PAP, trzy młode osoby zginęły w poniedziałek przed godziną 6 rano w Łagowie. Pod jadącego drogą numer 74 tira wjechał samochód osobowy, którego kierowca nie zatrzymał się na znaku stop jadąc od strony Nowej Słupi.

Renault, który wjechał na główną drogę na trasie Kielce-Rzeszów po zderzeniu z ciężarówką stanął w płomieniach. Prowadzący tira próbował uniknąć zderzenia zjeżdżając maksymalnie na prawo, ale ten manewr, który zakończył się dla niego w rowie przy zakładzie kamieniarskim, nie przyniósł oczekiwanego rezultatu. Osobowy samochód został odrzucony na trawnik przy betonowym ogrodzeniu zakładu.

- Gdy udało mi się wydostać z kabiny próbowałem ratować ludzi z płonącego już auta - opowiadał później kierowca ciężarówki z pobliskiego Napękowa pokazując poparzoną rękę. - Z przedniego siedzenia wydobyłem pasażerkę, którą odciągnąłem kilka metrów od ognia. Wróciłem po kierowcę, ale płomienie nie pozwoliły uwolnić go z zapiętych pasów bezpieczeństwa.

Trzeciej osoby na tylnym siedzeniu nie było widać. Jeszcze nie mogę się otrząsnąć po tym, co przeżyłem. Nikt mi nie pomógł. Samochody przejeżdżały jeden po drugim i żaden się nie zatrzymał, a ich kierowcy musieli widzieć, co się dzieje. To potworna znieczulica, może chociaż jedną osobę udałoby się uratować

Rano kieleccy policjanci nic nie wiedzieli o ofiarach wypadku. Po numerach rejestracyjnych renaulta ustalili, że samochód ma współwłaścicieli z Krakowa i Warszawy. Około 14.00 podano, że w aucie śmierć spotkała mężczyznę i dwie kobiety.

W poniedziałek otrzymaliśmy informację z Ambasady RP w Ottawie, że dwie z trzech ofiar były dziećmi JE Ambasadora RP Zenona Kosiniaka-Kamysza. 16-letnia Marysia, uczennica Colonel By Secondary School w Ottawie, i 19-letni Michał, student University of Ottawa. spędzali wakacje w Polsce. Trzecią osobą była kuzynka z Oshawy, 20-letnia Sylwia. To ona prowadziła auto.

Pan Ambasador miał lecieć do Polski w czwartek na spotkanie ambasadorów w MSZ.

To niewyobrażalna tragedia dla rodziców - Pana Ambasadora i jego małżonki Katarzyny. Oboje polecieli do Polski. Wszyscy łączymy się z Nimi w Ich bólu.

Redakcja

•••


Panu Ambasadorowi Zenonowi Kosiniakowi-Kamyszowi i Jego Małżonce Katarzynie
pragniemy przekazać najszczersze wyrazy współczucia i bliskości w bólu
oraz
nadzieję, że odnajdą Państwo siłę w tej niewyobrażalnej tragedii -

Małgorzata P. Bonikowska
i
Zbigniew Bełz
oraz Redakcja "Gazety Gazeta"

Jesteśmy sercami i myślami z Wami!

Jesteś tutaj: Wydarzenia Polonia Tragedia w rodzinie polskiego ambasadora