- Tysiącom Polaków deportowanych w latach 30. i 40. ubiegłego wieku w głąb Związku Sowieckiego nie dano nigdy szansy na powrót. W sowieckiej Rosji przeżyli potworne represje, przez Polskę traktowani byli i są jak obcy. A przecież to nigdy nie byli obcy, tylko Polacy w potrzebie, pielęgnujący wbrew wszelkim przeciwnościom i represjom polską tożsamość i kulturę. Dzisiaj możemy im pomóc. To naprawdę ostatnia szansa - apeluje Jakub Płażyński.
Po rozpadzie Związku Sowieckiego akcję repatriacji rodaków wywiezionych za Ural w wyniku stalinowskich czystek etnicznych podjęli - obok Polaków - także Rosjanie i Niemcy. Porównanie efektów tych działań ukazuje klęskę polskiej polityki repatriacyjnej: liczbę Niemców, którzy wrócili do RFN z samego Kazachstanu (i to już w pierwszej połowie lat 90.) szacuje się na 700 tysięcy, w przypadku Rosjan jest ona podobna; w ostatnim czasie Moskwa zintensyfikowała akcję. Polska przyjęła tylko siedem tysięcy (7000!) rodaków, choć chętnych było co najmniej dziesięć razy więcej. W dodatku większość wróciła głównie na własny koszt, podczas gdy Niemcy i Rosjanie korzystali z rozbudowanej pomocy swoich krajów.
- Dzisiaj w systemie ewidencji RODAK, gromadzącym dane repatriantów, jest zarejestrowanych ponad dwa i pół tysiąca osób oczekujących na powrót do Polski. Państwo polskie podjęło wobec nich określone zobowiązanie. Jak się z niego wywiązuje? W zeszłym roku MSWiA sprowadziło do Polski... kilkanaście osób. Inni czekają po siedem, dziesięć lat. To przynosi ujmę państwu polskiemu i nam wszystkim - uważa Jakub Płażyński.
Dodaje, że wielu Polaków, mając do wyboru pozostanie za Uralem albo wyjazd - wyjechało do RFN lub do okręgu kaliningradzkiego. Zrobili to, bo chcieli być bliżej ojczyzny, którą regularnie odwiedzają jako... Niemcy i Rosjanie, choć zawsze czuli się - i nadal czują - Polakami.
Wielu tych, którzy nadal żyją w Kazachstanie, w ogóle nie wpisuje się na listę oczekujących na powrót. Zniechęceni wieloletnim czekaniem pozostałych, pogrzebali nadzieję na powrót. - Ich dzieci tracą kontakt z polską kulturą i tożsamość - polskie szkoły za Uralem są zamykane, a manifestacja przynależności do dalekiej ojczyzny jest przez lokalne władze niemile widziana - opisuje Jakub Płażyński.
Poruszony tym jego ojciec, Maciej, wicemarszałek Senatu, po powrocie z Kazachstanu dwa lata temu, postanowił doprowadzić do zmiany ustawy repatriacyjnej. Zdaniem ekspertów, to właśnie fatalne przepisy sprawiają, że nasi represjonowani przez dziesięciolecia rodacy, mają wciąż zamknięte drzwi do ojczyzny. - Przede wszystkim dlatego, że obecna ustawa nakłada zbyt duże obciążenia na samorządy zamiast na polskie państwo - podkreślają członkowie Obywatelskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Powrót do Ojczyzny".
Kontynuują dzieło Macieja Płażyńskiego, który miał złożyć w Kancelarii Sejmu projekt nowej ustawy repatriacyjnej 12 kwietnia. Dwa dni wcześniej zginął w katastrofie smoleńskiej.
Polacy ze Wschodu w potrzebie
AKCJA. Ty też możesz pomóc ofiarom sowieckich czystek etnicznych. Wystarczy, że złożysz podpis!
ZBIGNIEW BARTUŚ
zbigniew.bartus@dziennik.krakow.pl
Kartę podpisu można ściągnąć i wydrukować ze strony www.repatriacja.org.pl oraz na naszej stronie, klikając poniższy pasek:
Główne założenia projektu ustawy:
MSWiA (a nie samorząd lokalny) zapewni repatriantom mieszkania w terminie 24 miesięcy od wydania przez konsula decyzji o przyrzeczeniu wydania wizy wjazdowej w celu repatriacji. Mieszkanie zostanie zapewnione na dwa lata.
Państwo zapewni środki finansowe pozwalające repatriantom w pierwszych latach pobytu, między innymi na naukę języka polskiego i wydatki mieszkaniowe. Autorzy proponują świadczenie w wysokości 1175 zł (tyle otrzymują dziś cudzoziemcy na podstawie ustawy z o pomocy społecznej) przez trzy lata.
Punkty zbierania podpisów w Małopolsce:
- Oddział Krakowski SWP
Rynek Główny 14, 31-008 Kraków
tel./fax +48 12 422-43-55
e-mail: krakow@swp.org.pl
- Polska Akcja Humanitarna
ul. Szewska 4, 31-009 Kraków
tel. +48 12 421-57-71
malgorzata.olasinska@pah.org.pl
- Biuro Poselskie Witolda Kochana
ul. Biecka 10, 38-300 Gorlice
tel./fax +48 18 353-52-27
tel. kom. 608-717-434
- Związek Repatriantów RP












