Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Reklama

Partnerzy:
Reklama

ODESZŁA IRENA KWIATKOWSKA

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Życie niezwykłe

Irena Kwiatkowska - Wikipedia
Irena Kwiatkowska - Wikipedia
"Ja jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję" - mawiała w niezapomnianym "40-latku" , a dziś tak po prostu sobie poszła .... odeszła ...

Irena Kwiatkowska miała 98 lat i na swoim koncie niezliczoną ilość ról filmowych, teatralnych a także kabaretowych.

Mistrzyni słowa - często porównywana z "gadulstwem" Hanki Bielickiej urodziła się w Warszawie, gdzie w 1935 ukończyła studia na Wydziale Aktorskim Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej. Zadebiutowała w teatrze Cyrulik Warszawski. Do wybuchu wojny grała w teatrach Powszechnym w Warszawie, Nowym w Poznaniu i Polskim w Katowicach.Podczas okupacji niemieckiej była żołnierzem AK, uczestniczyła w powstaniu warszawskim.

Po wojnie występowała w krakowskim kabarecie Siedem Kotów (wiersze, piosenki oraz skecze dla niej pisał Konstanty Ildefons Gałczyński). Od 1948 związana ze scenami warszawskimi. Zagrała ponad sto ról teatralnych, 20 filmowych i telewizyjnych (m.in. jako matka Pawła w Wojnie Domowej, kobieta pracująca w Czterdziestolatku). Występowała w Kabarecie Dudek oraz Kabarecie Starszych Panów. Nagrała także wiele audycji radiowych, zwłaszcza dla dzieci. - link

Podczas 98 urodzin Aktorki mogliśmy usłyszeć słowa : "- W takich sytuacjach na ogół śpiewa się 200 lat, ale to zbyt banalne - stwierdził prowadzący Artur Andrus. - A ponieważ światowy rekord długowieczności wynosi 122 lata, proponuję skromne życzenia 130 lat..."... Panie Boże aż tak Ci się w tym niebie nudzi?

A TAK NIEDAWNO PISAŁEM O NIEZWYKŁYM ŻYCIU IRENY KWIATKOWSKIEJ:

Rozśmiesza, rozczula i wzrusza już od 1935 roku, od tytułowej, choć niemej i marginalnej roli w „Świerszczu za kominem" na podstawie prozy Karola Dickensa. Do dziś występuje w teatrze i filmie, a życzenie jej tradycyjnych „Stu lat" to setne nieporozumienie!....

Pierwsza dama polskiej sceny komediowej skończyła 98 lat! Z tej okazji pozwoliliśmy sobie wyciągnąć z jej przebogatej biografii kilka bezcennych wskazówek, które pomogą każdemu w nurtującej ludzkość kwestii – jak żyć, aby zachować dobry humor na tak długie lata?

Nie ma siły, która skłoniłaby ją do udzielenia nawet jubileuszowego wywiadu, bo jak twierdzi, nie ma o czym opowiadać. (Sic!...) Wszystko zapomniała i sama musi zaglądać do „Who is who?", żeby sobie fakty odświeżyć. Już przed laty pytana o coś, o czym nie miała ochoty mówić, udawała, że nie słyszy. A słuch i pamięć funkcjonowały doskonale!...

Jubileusze – ich najbardziej nie znosi. „Czuję się wtedy jak babcia, którą grzeczny chłopiec chce na siłę przeprowadzić przez ulicę. Babcia się opiera, ale chłopiec nie daje za wygraną. Przechodnie się dziwią, dlaczego ta kobieta tak bardzo się szamoce. Nie rozumieją, że nie chciała przechodzić przez ulicę, a chłopiec chciał rozpocząć dzień od dobrego uczynku", podsumowała wysiłki teatrów, które próbowały ją uhonorować. Nie odmawia jednak przyjęcia kwiatów i słodyczy. Już w młodości do tych drugich nie czuła odrazy, a niedawno odkryła do nich nawet pewien pociąg. Szczególnie zagustowała w torcikach od Bliklego. Życie, by było udane, wymaga osłody. To pierwsza rada, jaką z 98-letniej historii życia pani Ireny udało nam się zaczerpnąć. Nie jedyna.

----------------------------------------------------------

Aktorka

Charakterystyczna, wybitna perfekcjonistka. Aleksander Zelwerowicz od razu uprzedził Kwiatkowską, że z powodu bardzo skromnych warunków będzie musiała – mimo wielkiego talentu – ciężko pracować na swoją pozycję: „Powoli będziesz pięła się w górę, a w drugiej połowie życia nie będziesz schodzić ze sceny. I wszystko będzie w porządku!" – powiedział. Sprawdziło się, bo 96-letnia aktorka wciąż występuje!

Biografia

„Irena Kwiatkowska i znani sprawcy" (2004). Napisał ją Roman Dziewoński, syn Edwarda (z którym Kwiatkowska pracowała w Kabarecie Dudek, a mój kolega z ławy szkolnej w liceum). Początkowo nie zgadzała się na książkę o sobie. Zmieniła zdanie, gdy przekonała się, że Dziewoński będzie chciał z nią rozmawiać o pracy i współpracownikach. „Kwiatkowska jako pretekst. Akceptuję" – miała powiedzieć. Dlatego w książce przeczytamy o karierze aktorki, a o życiu prywatnym już nie. „Od zwierzeń mam konfesjonał" – tak Kwiatkowska zbyła innego, niedoszłego biografa, który pytał o pikantne szczegóły z jej życia.

Czytanie bajek

„Ptasie radio", „Dzieci z Bullerbyn", „Czerwony Kapturek", „Plastuś" to zaledwie kilka tytułów bajek, które ożyły dzięki głosowi Kwiatkowskiej. Dawniej emitowane w radio, dziś dostępne na płytach DVD, bawią kolejne pokolenia dzieci. Jednego z małych słuchaczy tak oczarowała kreacja aktorki, że przysłał na jej adres buty dla Plastusia, by ten nie marzł. Aktorka przechowuje je do dziś.

Pierwsza rola Kwiatkowskiej i pierwszy zawód. Diabła zagrała gdy miała kilka lat, w jasełkach organizowanych w ochronce, choć marzyła jej się rola anioła. Później też dostawała nie te role, które chciała. Na lekcjach polskiego pani przydzielała jej do czytania kwestie Zagłoby, Kmicica. Nigdy Oleńki. Tak było przez całą karierę aktorki – grała postacie wyraziste i charakterystyczne. Blade amantki dostawały się koleżankom, o mniej skromnych warunkach. Ale z tamtego pokolenia aktorek pamiętamy przede wszystkim Kwiatkowską.

Film

„Irena była uznawana za aktorkę niefilmową" – powiedział „Polityce" reżyser Jerzy Gruza. Kwiatkowska zagrała tylko w 14 filmach, głównie epizody. Za to jakie! Sanitariuszka w „Dzięciole" (1971), ciotka Ochódzkiego w „Rozmowach kontrolowanych" (1991) czy roztańczona bufetowa Makosia w „Hallo Szpicbródka..." (1978) - pojawiają się na ekranie na chwilę, ale jest to chwila niezapomniana!

Gałczyński

Konstanty Ildefons. Z jego poezją Kwiatkowska była związana od samego początku swojej kariery. Wiersze Gałczyńskiego recytowała podczas egzaminu do szkoły teatralnej. Gdy ją skończyła, poeta pisał utwory już specjalnie dla niej. Zaczęło się od „Sierotki", którą aktorka kazała mu „przeprawić", bo uznała, że utwór jest za krótki, nie ma w nim ani akcji, ani napięcia. Potem wielokrotnie dzieliła się uwagami z Gałczyńskim, który wprowadzał do tekstów poprawki. Kwiatkowska wspomina, że w trakcie tych rozmów narodziła się postać poetki Kociubińskiej.

Hermenegilda Kociubińska

Poetka hermetyczno-sympatyczna. Przewija się przez Teatrzyk Zielona Gęś. Charakter i wiersze ma równie pretensjonalne, co imię. Domaga się uwagi, pokłonów, chwały i tu stanowi totalne przeciwieństwo arcyskromnej Kwiatkowskiej.

„Jeszcze nie wieczór" (2008)

Film Jacka Bławuta. Aktorka pojawia się tu na chwilę, jako gość specjalny w Domu Aktora w Skolimowie. Reżyser wspomina, że Kwiatkowska nie chciała wystąpić w filmie, ale pewnego dnia po prostu pojawiła się na planie i zaczęła grać. Oczywiście, fantastycznie.

Kabaret

Czyli żywioł Kwiatkowskiej. Siedem Kotów, Szpak, Dudek oraz, oczywiście, Kabaret Starszych Panów. Do tego ostatniego dołączyła od siódmego odcinka. Pyszne piosenki („Szuja", „Tango kat", „Pani Róża gra Szopena") to dziś klasyka i wzór do naśladowania dla wszystkich aspirujących artystów kabaretowych. Aktorka słynęła z pieczołowitej pracy nad każdą rolą, potrafiła cyzelować jeden wers przez kilka godzin. Gdy w Kabarecie Starszych Panów miała zaśpiewać, czuła ogromną tremę, do momentu, w którym zobaczyła, że przygrywający jej na pianinie Jerzy Wasowski trzęsie się ze śmiechu...

Mąż

Bolesław Kielski, lektor Polskiego Radia, prowadził w telewizji teleturniej „Kółko i krzyżyk". Byli małżeństwem przez 47 lat, poznali się w radiowym studio przy Myśliwieckiej w Warszawie. Ich wspólną pasją były podróże, uwielbiali zwiedzać egzotyczne zakątki na całym Świecie oraz w Polsce. Jednym z ich ulubionych miejsc była Jabłonna pod Warszawą. Nie mieli dzieci. Kwiatkowska przyznaje, że z roli matki zrezygnowała świadomie. Bała się, że nie da rady być jednocześnie świetną aktorką i doskonałą matką.

Nagrody

....i odznaczenia. Ma ich całkiem sporo, od kilku nagród redakcji „Expressu Wieczornego", Medalu 30-lecia PRL po Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. W ankiecie tygodnika „Polityka" na najważniejszych aktorów XX wieku zajęła piąte miejsce. Oprócz oficjalnych wyróżnień, nieustannie otrzymuje również nieformalne dowody sympatii. W jednym z wywiadów wspomina, jak kierowca autobusu zatrzymał pojazd i z niego wysiadł tylko po to, aby ucałować jej dłoń.

Pokora, prawda, praca

Najważniejsze wartości Ireny Kwiatkowskiej. „Człowiek musi być pokorny, to jest pierwszy warunek naszego życia", powtarza aktorka, a jej motto życiowe to „prawda i tylko prawda". Z kolei pracy podporządkowała całe swoje życie, także prywatne. Nie oszczędzała się. Pracowitość na granicy z pracoholizmem objawiła się w trwających kilka tygodni przygotowaniach do przedstawienia, które czasem doprowadzały do rozpaczy autorów tekstu, ciągle proszonych o konsultacje i nanoszenie poprawek. Nie poprawiała tylko po jednym – Jeremim Przyborze. „Podchodziłam do nich [tekstów Przybory] z ogromnym pietyzmem. Szanowałam je od kropki do kropki, każdy myślnik, ba, nawet każdy przecinek pozostawiałam na swoim miejscu" – mówi Kwiatkowska.

Radio Maryja

Aktorka słucha go codziennie. W wywiadach mocno podkreśla swoją religijność i wiarę w opatrzność, która nad nią czuwa od czasów wojny. Jeśli ogląda filmy, to najchętniej religijne, „O Jezusie i apostołach".

Seriale

„Wojna domowa", „Czterdziestolatek" (oba w reżyserii Jerzego Gruzy), „Zmiennicy" oraz „Graczykowie" – dzięki nim Kwiatkowską kojarzy prawie każdy dorosły Polak. Jej role, szczególnie te u Gruzy, są energiczne i nowoczesne. Jej kobieta pracująca, która „żadnej pracy się nie boi" to przecież prekursorka feminizmu.

Teatr

Po wojnie była związana z warszawskimi teatrami: Klasycznym, Współczesnym, Satyryków, Buffo, Syrena, Komedia, Ludowym, Nowym i Kwadrat. Grała także w Teatrze Telewizji – w 28 przedstawieniach w ciągu 35 lat (1964-1999). Także tam brylowała. Zarówno w nowoczesnych sztukach, np. w kryminale „Upiór w kuchni" (1993), jak i w bardziej klasycznym „Ożenku" (1976) Mikołaja Gogola, gdzie z werwą zagrała swatkę Fiokłę.

Urodziny

17 września 2010 roku obchodziła 98. urodziny podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Nie przepada za imprezami z okazji kolejnych jubileuszy. „Czuję się jak babcia, którą grzeczny chłopiec chce przeprowadzić na drugą stronę ulicy. Opieram się, a on ciągnie mnie za rękę. I wszyscy się dziwią, co jej się stało, odbiło jej, czy co, że się z dzieckiem szarpie. Nie widzą, że to się dwoje dzieci szarpie" – wyjaśnia Kwiatkowska.

Wywiady

Nie udziela, nie lubi. Dziennikarze, którym udało się z Kwiatkowską porozmawiać, przyznają, że gdy aktorka nie chce odpowiedzieć na jakieś pytanie, udaje, iż go po prostu nie słyszy. Tu przebija kolejna cecha aktorki, czyli skromność. Kwiatkowska często mówi, że nie ma o czym opowiadać, poza swoją pracą.

Zielona Gęś

Czyli Teatrzyk pisany przez Gałczyńskiego i drukowany na łamach „Przekroju" od 1946 do 1950 roku, a potem grany na licznych scenach. Kwiatkowska doskonale wydobywała z tekstów absurd i ironię Gałczyńskiego, bawiąc do łez publiczność. Aktorka gra w Zielonej Gęsi do dziś, ostatnio na scenie Teatru Polskiego.

Żołnierz

W czasie II wojny Światowej Kwiatkowska należała do AK, była sanitariuszką i łączniczką w czasie Powstania Warszawskiego. Miała pseudonim Katarzyna. Grała w konspiracyjnym (tzw. lotnym) teatrze Leona Schillera, którego widownią byli ranni żołnierze.

-------------------------------------------------------

Podczas notowania porad i mądrości IRENY KWIATKOWSKIEJ - korzystałem z książki „Irena Kwiatkowska i znani sprawcy", której autorem jest mój kolega z ławy szkolnej, Roman Dziewoński, syn TEGO – słynnego – Edwarda Dziewońskiego oraz wywiadów, jakich aktorka udzieliła przed laty dziennikowi „Rzeczpospolita", a także wnikliwych, wspomnieniowych notatek szefowej (przez 42 lata!) „Artosu", a później Estrady Kielce-Łódź, Ireny Gan.

• • •
IRENA KWIATKOWSKA - (ur. 1912), polska aktorka teatralna i filmowa. Ukończyła Wydział Aktorski PIST-u w Warszawie. Debiut w 1935. Grała na scenach Warszawy, Poznania, Wilna. Po II wojnie światowej zaczęła występować w krakowskim kabarecie Siedem Kotów, później grała w teatrach warszawskich: Teatrze Satyryków, Syrenie i w kabaretach: Dudek, Szpak, Kabarecie Starszych Panów. Znana z licznych monologów i skeczy kabaretowych (słynna Hermenegilda Kociubińska z Dorożki Hermenegildy wg. K.I. Gałczyńskiego). Aktorka współpracująca z radiem (Podwieczorek przy mikrofonie). Występowała także w teatrach dramatycznych w rolach komediowych (Dulska z moralności pani Dulskiej G. Zapolskiej, Eugenia z Tanga S. Mrożka). Znakomita interpretatorka każdej roli. Jako aktorka filmowa przede wszystkim kojarzona jest z kobietą pracującą z serialu Czterdziestolatek (1974–1976) J. Gruzy. W 1993 r. uhonorowana Nagrodą Teatru Polskiego Radia "Wielki Splendor". W 1996 r. otrzymała Superwiktora. 2002 obchodziła Jubileusz 90-tych urodzin.

Wystąpiła także w filmach: Klub kawalerów (1961, reż. J. Zarzycki, jako swatka Dziurdziulińska), Wojna domowa (1965–1966, reż. J. Gruza, serial TV), Motylem jestem, czyli romans czterdziestolatka (1976, reż. J. Gruza), Halo Szpicbródka, czyli ostatni występ króla kasiarzy (1978, reż. J. Rzeszewski, Makowska), Lata dwudzieste, lata trzydzieste (1984, reż. J. Rzeszewski), Zmiennicy (1986, reż. S. Bareja) i in.

Marek RóżyckiMarek Różycki jr.

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Wydarzenia Polska ODESZŁA IRENA KWIATKOWSKA