
Minęły dwa dziesięciolecia, milicja przekształciła się w policję, a moda na przebierańców w mundurach jeszcze nie przeminęła. Andrzej Rosiewicz w piosence „Chłopcy radarowcy” śpiewał o chłopcach w niebieskich czapeczkach, którzy zaczajeni za krzakami, polowali na kierowców, motocyklistów i cyklistów przekraczających dozwoloną prędkość, aby ukarać ich mandatami. Wtedy ci chłopcy-radarowcy (niebieska czapeczka u boku pałeczka), to byli najzwyklejsi przebierańcy, którzy w ten sposób zarabiali na naiwnych kierowcach.
Obecnie policjanci nadal z „suszarkami” czyhają w krzakach na kierowców, którzy przekraczają szybkość lub jadą na dwóch gazach i nie są to przebierańcy, a policjanci, którzy sami nie przestrzegają zasad prawa chowając się przed kierowcami za krzakami.
Przebierańcy w Łodzi
W trakcie łódzkiego finału WOŚP na rynku Manufaktury nie brakło mundurowych wolontariuszy, którzy zbierali pieniądze na zakup najnowocześniejszych urządzeń do ratowania życia wcześniaków oraz pomp insulinowych dla kobiet w ciąży z cukrzycą. Do jednego z wolontariuszy podszedł młody mężczyzna i stwierdził, iż chce sprawdzić zawartość puszki, zamiast legitymacji pokazał pistolet. Poproszony przez wolontariusza o wylegitymowanie się, zaczął uciekać. Został zatrzymany przez policje w pobliskim parku. Tym policyjnym przebierańcem w cywilnym ubraniu zapragnął być 23- letni mieszkaniec Łęczycy. Przebieraniec posiadał przy sobie przerobiony pistolet gazowy, na który nie miał pozwolenia. To nie zachodni film, to zdarzyło się naprawdę i to w centrum Łodzi. Z kolei 30 i 33-letni mężczyźni również działali z ułańską fantazją; wykonali we własnym zakresie puszkę na datki i posiadali identyfikator ubiegłorocznego finału WOŚP. Może by nie wpadli w ręce policji, gdyby zbieranych pieniędzy nie przeznaczyli na alkohol. Zatrzymany 30-latek miał 3,5 promila alkoholu w organizmie.

Na rynku i rotundzie łódzkiej Manufaktury naprawdę się działo, co chwila rozległy się klaksony strażackich wozów, zespoły muzyczne cały czas prezentowały swoją muzyczną twórczość. Liczne grupy wolontariuszy zbierały pieniądze na tak szczytny cel. Wśród tych wspaniałych wolontariuszy były również osoby niepełnosprawne ruchowo. Mieszkańcy Łodzi dopisali, całymi rodzinami tłumnie przybyli na jubileuszowy finał WOŚP.
Obejrzyj, krótką relacje filmową zrobiono aparatem kompaktowym Sony DSC – S730.
Dim lights Embed Embed this video on your site
Krótki fotoreportaż z łódzkiego finału WOŚP na Manufakturze wykonany aparatem kompaktowym Sony DSC – S730.












