Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Reklama

Partnerzy:
Reklama

Raport o powodzi na Mazowszu

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Fot. Piotr Żyła
Fot. Piotr Żyła
Powódź, która nawiedziła Polskę w ostatnich dniach, czyni wielkie spustoszenie. Nie ominęła również Warszawy, jednak dzięki dobremu przygotowaniu miasta i służb publicznych szkody wyrządzone przez powódź okazały się znacznie mniejsze, niż przypuszczano w czarnych scenariuszach medialnych doniesień. Ja byłem o nasze miasto spokojny. Jeszcze zanim przyszła fala kulminacyjna, przeszedłem całe nadwiślańskie wały ciągnące się wzdłuż miasta. Rozmawiałem z ludźmi odpowiedzialnymi za konkretne instytucje, których dzaiałanie mogło być zagrożone, a wynik moich ustaleń podałem w artykule "Warszawiacy fali się nie boją". Robiąc zdjęcia do tego artykułu miałem okazję zobaczyć, jak profesjonaliści szykują taki materiał i, nie ukrywam, jestem tym faktem przerażony. Nad brzegiem Wisły, na warszawskiej "Rusałce" po praskiej stronie "królowej rzek" zebrali się dziennikarze ze wszystkich ośrodków telewizyjnych i najpopularniejszych tytułów prasowych. Jednak największe wrażenie na wszystkich zrobił prezenter jednej z telewizji, który z pełnym poświęceniem założył wodery i wszedł po pas do rzeki. Tylko po co on to zrobił?

 

Aby podnieść grozę reporteży wchodzili do wody
Aby podnieść grozę reporteży wchodzili do wody
Jestem przekonany, że powodem takiego desperackiego działania nie była chęć rzetelnego przekazania sytuacji. Stałem jakieś dwa metry dalej, na suchym lądzie i własnym oczom nie wierzyłem. Widziałem to samo wydarzenie, i mimo że woda stała bardzo wysoko, to sytuacja nie była dramatyczna, a jej sztuczne podgrzewanie mogło przynieść raczej negatywne skutki wśród poddenerwowanych mieszkańców Warszawy.

Teraz, gdy już zbliża się czas podsumowania skutków, zadaję sobie pytanie: ważniejsza ilość widzów przed telewizorami, czy wejść na stronę z artykułem, czy może rzetelność dziennikarska, w której priorytetem będzie oddanie, w miarę możliwości, obiektywnie rzeczywistości? To pytanie powinien sobie zadać każdy dziennikarz. Obywatelski także.

 

 

Tekst i zdjęcia: Piotr Żyła

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Wydarzenia Polska Raport o powodzi na Mazowszu