O sobotnim, II Śląskim Spotkaniu Dziennikarzy Obywatelskich, Wiadomości 24 napisały, że było falstartem. przed Dniem Dziennikarza Obywatelskiego. Oczywiście, wyczuwamy wysublimowany żart naszego ukochanego portalu, dlatego podobnych falstartów życzymy wszystkim. Gratulujemy „leninowskiej decyzji” Basi i Adamowi Podgórskim, którzy na sobotę, za pogody, zwołali spotkanie. Niech zazdroszczą teraz nasi Przyjaciele z różnych stron Polski, którym podczas burz i ulew przyjedzie święcić Dzień Dziennikarz Obywatelskiego w ciasnych barach, tudzież innych pubach.
Było wszak nawet za bardzo gorąco, dopiero przed nocą trochę polało. Na halembską działkę do Basi i Adama zjechali dziennikarze obywatelscy piszący głownie na W24.pl ale także na Kronikarzu.org.pl, NGO.pl i innych portalach lokalnych. Poza gospodarzami i ich synem, Markiem dzielnie uwijającym się przy grillu, wpadli Ula i Henryk Kokotowie z Żor, Jola i Rysiek Budniakowie z Zabrza, Paweł Kiliański z Katowic, wschodząca gwiazda dziennikarstwa Śląskiego, a w najbliższej przyszłości, niewątpliwie i polskiego. Ogromną niespodziankę i radość sprawiło przybycie sympatycznego małżeństwa warszawiaków. Joasi i Piotra Żyłów.
Entuzjazm z ich wizyty był tym większy, iż to wzorowe stadło dzień wcześniej obchodziło 22 rocznicę ślubu. Z tejże więc radosnej sposobności Adam, weteran małżeńskiej niedoli (powiada, że staż z Basią liczy mu się według reguły: rok za półtora) obdarował ich książką z dedykacją. Było to dzieło własne gospodarzy „Raport Rokity. Encyklopedia baśniowych stworów”. Pozostali uczestnicy dostali przewodniki po Rudzie Śląskiej i okolicy, z serii „Ruda a zielona”, dostępne także na stronie internetowej www.rtpd,pdg.pl. Wszystkim wręczono okolicznościowe certyfikaty obecności, awansem także Naczelnemu Kronikarza, któremu z uwagi na siwe włosy i zasługi wybaczono nieobecności ciałem, za to doceniono obecność duchem.
Za atrakcję wieczoru uchodziła rudowłosa Nutka, znana gwiazda internetowa, bohaterka licznych sesji zdjęciowych. Dopisały także, wcale nie zapraszane komary, które szczególnie preferowały Urszulę i Pawła.
Na spotkanie przybył o kulach, złożony wprawdzie niemocą po operacji, słynny rudzki rysownik, poeta, gawędziarz i konferansjer Marek W. Judycki. Bawił gości gawędami, fraszkami. Pokazał przepiękne kolekcje rysunków, grafik i wycinanek. Największy podziw wzbudził cykl grunwaldzki, obrazujący udział rycerstwa śląskiego po obu stronach konfliktu z 1410 roku, krzyżackiej i polskiej.
Adam przy gitarze nastrojonej na „kurde moll” odśpiewał całkiem udanie kilka piosenek ludowych, kupletów i ballad Okudżawy. Na stole królowały nalewki Basi: świerkówka, mahoniówka i figówka oraz przednie winka z rocznika 2007: winogronowe, aroniowe i wieloowocowe.
A w menu były pyszne sałatki, ziemniaki pieczone w sreberkach z dodatkiem tzatzików, krupnioki z rusztu, frankfuterki, pieczony boczek w plastrach, tort i pyszny serniczek. Wszystko zaprawdę prima sort!
Ponadto goście dostali po pęczku „śląskich” ziół – lebiodki, hyzopu i żubrówki, aby sami mogli popróbować sił w sporządzaniu nalewek.
Zadowolony uczestnik
Relacje ze spotkania na stronach:
http://kronikarz.org.pl/wydarzenia/polska/542-14-czerwca-wito-dziennikarzy-obywatelskich
http://kronikarz.org.pl/wydarzenia/polska/551-ii-slaskie-spotkanie-dziennikarzy-obywatelskich
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ii_slaskie_spotkanie_dziennikarzy_obywatelskich_za_nami_143236.html
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ii_slaskie_spotkanie_dziennikarzy_obywatelskich_143306.html













