Od poniedziałku, 27 września, Rynek Główny
To ma być spotkanie historii średniowiecznej ze współczesną technologią. W podziemiach Rynku Głównego zobaczymy Kraków sprzed kilkuset lat.
Będą parowe zasłony, multimedialne wizerunki polskich królów, laserowe, biegające szczury. Ale to tylko ozdobniki. W nowoczesnych technologiach nie powinno umknąć to, co najważniejsze, czyli oryginały. A jest ich sporo. W podziemiach są autentyczne bruki z XIII i XIV wieku, z systemem odprowadzającym wodę.
W podziemiach są resztki spalonych chat osady przedlokacyjnej, pozostawione w miejscu ich znalezienia. To pretekst, by je zrekonstruować oraz pokazać na filmie najazd Tatarów i puszczenie z dymem osady. Dzisiejsi górale z Zakopanego wybudowali - na podstawie wyników badań archeologicznych na Rynku i pl. Szczepańskim - chaty zrębowe. Zostały następnie spalone, a wszystko uwiecznione zostało na filmie, który stanie się częścią ekspozycji. Zgliszcza tych chat też trafiły do podziemi.
Spotkamy także sztuczne kości, przypominające szkielety praprzodków krakowian, które odkopywali archeolodzy na Rynku. Tu odkryto bowiem przedlokacyjny, chrześcijański cmentarz. Zobaczymy rozkopane mogiły. Co ciekawe, spotkamy tu także pochówki osób, które podejrzewano o wampiryzm. By uniemożliwić im zmartwychwstanie lub wejście w ciało innej osoby w przyszłości: zwłoki krępowano, układano w grobie na brzuchu, czasem odcinano głowę i kładziono osobno. Zobaczymy także wyposażenie grobowe, czyli biżuteria, ubrania, naczynia.
Zwiedzający zajrzą do piwnic Kramów Bogatych. Strefa Kramów Bogatych, ciągnących się równolegle do Sukiennic, pozwala obejrzeć pierwsze kramy z XIII wieku. Piwnice Kramów Bogatych zapełnią przedmioty wydobyte na Rynku przez archeologów.
Na weekendowe wejścia obowiązywały darmowe wejściówki, które - niestety - już się skończyły. Ale od poniedziałku każdy będzie mógł wejść w podziemia. (ŁUG)
http://www.dziennik.krakow.pl/pl/magazyny/magnes/1064899-wirtualni-krolowie-i-szczury-pod-rynkiem.html













