Poza nami Tydzień Ekonomii Społecznej w Lublinie. Zakończył się podpisaniem regionalnego paktu na rzecz ekonomii społecznej. Do wspierania takich inicjatyw zobowiązali się przedstawiciele prezydenta miasta, wojewody i marszałka. To drugie takie porozumienie w Polsce.
W czasie dni ekonomii odbyło się m.in. V Ogólnopolskie Spotkania Ekonomii Społecznej, seminarium „Partnerstwo na rzecz tworzenia osiedlowych spółdzielni socjalnych w Lublinie" i konferencja podsumowująca wyniki projektu „LOES – Lubelski Ośrodek Ekonomi Społecznej. II edycja” Uczestnicy spotykali się też z osobami zajmującymi się ekonomią społeczną w praktyce. W ramach wizyty studyjnej udali się do Zakładu Aktywności Zawodowej, istniejącego od 2009 r. Jest to pierwszy zakład tego typu w Lublinie, prowadzący usługi utrzymania czystości, obejmujące kuchnię – catering oraz kawiarnię Santiago Cafe. Ponadto ZAZ utworzył pokoje mieszkalne dla osób z trudną sytuacją mieszkaniową. Następnym miejscem wizyty studyjnej był Ośrodek Aktywizacji Społecznej i Zawodowej w Bystrzejowicach Trzecich. Ośrodek jest odpowiedzią na potrzeby płynące z rynku pracy. Aktywizuje i pomaga wrócić na rynek pracy bezdomnym mężczyznom z terenu województwa Lubelskiego. Aktywizacja zawodowa osób wykluczonych społecznie, chociaż trudna i kosztowna, jest konieczna i uzasadniona.
Kolejnym miejscem wizyty Studyjnej była Kawiarnio-Księgarnia „Spółdzielnia” w Lublinie, prowadzona przez Wielobranżową Spółdzielnię Socjalną „Cztery Pory Roku”. Jest to podmiot oparty na stosunkowo nowej formule biznesowej, który nie jest firmą, ani podmiotem ekonomi społecznej. Lokal działa w ramach porozumienia zawartego między Programem Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP), Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie reprezentowanym przez Centrum Aktywności Środowiskowej oraz Wielobranżową Spółdzielnią Socjalną „Cztery Pory Roku”. Jest utrzymywany ze środków publicznych. Po skończeniu projektu Kawiarnio-Księgarnia przestanie istnieć w obecnej formie.
Zapóźniona gospodarczo Lubelszczyzna otrzymała znacznie więcej środków na Ekonomię Społeczną niż inne województwa. W większości projektów niekoniecznie najważniejszy jest beneficjent ostateczny - bezpośrednio korzystający z wdrażanej pomocy, a interes firmy szkoleniowej. Środki nie zawsze są wykorzystywane z zasadami etyki i gospodarności. W ramach projektów prowadzi się różnorodne szkolenia dla osób bez zatrudnienia, które po szkoleniach i zdobywaniu gruntownej wiedzy we własnym zakresie, nie są wstanie uruchomić przedsiębiorstwa społecznego ze względu brak środków i niemożliwość otrzymania pomocy z urzędów pracy czy pomocy społecznej. Organy zobowiązane do usamodzielnienia podopiecznych uchylają się od jakiejkolwiek pomocy, co jest podyktowane niską wiedzą pracowników tych instytucji.
Województwo Lubelskie dysponuje obecnie liczną grupą ekspertów specjalistów z zakresu Ekonomi Społecznej, którzy to specjaliści posiadają nader powierzchowną wiedzę z tego zakresu. Niektórzy z nich są nawet trenerami, starającymi się szkolić innych a tak naprawdę nie potrafiącymi w prawidłowy sposób przedstawić wiedzy pozyskanej z literatury. Zdobywając środki możliwe do pozyskania, nikt nie zastanawia się nad efektami końcowymi. Wojewódzki Urząd pracy czy inne instytucje oceniające projekty i udzielające wsparcia na realizację zadań rozdają fundusze bez dokładnej analizy celowości wydawania pieniędzy społecznych.
Ekonomia Społeczna to nowe pojęcie w Polsce i nie zostało odpowiednio zdefiniowane, w związku z czym panuje swoista moda na ekonomię społeczną i tworzenie miejsce pracy dla trenerów, koordynatorów projektów, specjalistów, bez oceny ich pracy i uzyskania efektów końcowych, jakim miała być pomoc w tworzeniu miejsc pracy dla osób wykluczonych z rynku pracy. W efekcie mamy dobrze wyszkolonych bezrobotnych, którzy nadal pozostają bez pracy i możliwości utrzymania rodziny. Wyszkolenie jednego bezrobotnego na szkoleniach za publiczne pieniądze to koszt ok. 10 tysięcy złotych.
W trakcie Ogólnopolskich Spotkań Ekonomii Społecznej usłyszeliśmy, że niewielu lublinian wie, co to jest Ekonomia Społeczna. Trudno się dziwić, że lublinianie nie wiedzą co to jest ES i nie można tego od nich wymagać, jeżeli na portalu ekonomiaspoleczna.pl czytamy: „Definiowanie ekonomii społecznej nie jest łatwym zadaniem. Każda z definicji daleka jest od jednoznaczności. Aby dogłębnie zrozumieć istotę problemu trzeba odwołać się nie tylko do historii ale i do teraźniejszości. Zapytać zarówno teoretyków jak i praktyków.”.
Zapytajmy także, ilu mieszkańców Lublina natknęło się na banery, plakaty na ulicach Lublina, informujące o Tygodniu Ekonomi Społecznej i Ogólnopolskich Spotkań Ekonomii Społecznej? Teoretycy zapewne odpowiedzą, że przesłali informację do mediów publicznych, nie zastanawiając się, że media te nie cieczą się zaufaniem Społeczeństwa Obywatelskiego. W takim razie organizatorzy nie wykorzystali kanałów informacyjnych, które odnoszą najlepsze skutki.
W następnych materiałach przedstawię bardziej szczegółowo problematykę ES - podmiotów działających w Lublinie oraz relacje z Tygodnia Ekonomi Społecznej.
Jeżeli masz informacje, które Twoim zdaniem zasługują na zainteresowanie dziennikarza obywatelskiego i chcesz się podzielić z czytelnikami kronikarza napisz na adres:
e-mail: kronikarz1966@gmail.com Informacji anonimowych nie wykorzystuję.
Jak wypowiadają się uczestnicy i trenerzy o szkoleniach czytaj więcej o marnotrawieniu unijnych pieniędzy link:
- catering
- dariusz marek gierej
- efs
- kapitał ludzki
- kawiarnio-księgarnia „spółdzielnia”
- loes – lubelski ośrodek ekonomi społecznej ii edycja
- ogólnopolskie spotkania ekonomii społecznej
- ośrodek aktywizacji społecznej i zawodowej w bystrzejowicach trzecich
- partnerstwo na rzecz tworzenia osiedlowych spółdzielni socjalnych w lublinie
- santiago cafe












