Życie lubi pisać nam różne scenariusze. Nikt z nas nie wie, kiedy znajdziemy się sytuacji, w której będziemy potrzebowali pomocy osób trzecich. W takim momencie znalazł się Pan Gomulnicki.
W sobotni październikowy wieczór restauracja zabrzańskiego hotelu „ibis" zamieniła się w maleńki Paryż. Zaproszeni goście we francuskiej atmosferze nie tylko mogli posłuchać wzruszających piosenek Edith Piaf ale również obejrzeć ognistego tańca can-cana. Występy„prawdziwego" mima Eliasza Zeitouny'ego oraz wykonanie przez niego scenicznych kalamburów dały możliwość wszystkim uczestnikom tego wieczoru wygrać wiele nagród ufundowanych przez sponsorów. Pytania konkursowe były sprawdzianem wiedzy o Francji.
Paryskie klimaty dopełniły francuskie specjały przygotowane przez kucharza hotelu „ibis" Sebastiana Machałę i jego załogę.
Natomiast
najważniejszym
celem tego
wieczoru, było nagłośnienie i opowiedzenie
historii o chorym dziecku Mikołaju i jego ojca . W artykule „Człowieczy los nie jest bajką ani snem" , można przeczytać o sytuacji w jakiej znalazła się ta rodzina. Jest tez podany link gdzie redakcja SE.pl opisuje z jaką determinacją ojciec Mikołaja, Bronisław Gomulnicki walczył... i nadal walczy o swojego syna pomimo przeciwności losu , żelaznych , bezlitosnych urzędowych przepisów, które nijak mają się do życiowych zmagań przez ludzi
dotkniętych sytuacjami czasem wyglądających na pozór bez wyjścia . Ale chęć ludzi dobrej woli , wyciągnięcie ręki w ich kierunku pozwoli na zminimalizowanie ich problemów. Wystarczy chcieć!!!!.
Ja jako organizator przy współudziale dyrekcji hotelu „ibis" chciałam złożyć wielkie podziękowania Pani Monice Michałek i całemu zespołowi za włączenie się w zorganizowaniu tego szczytnego wieczorku. Uczestnicy „Francuskiego wieczoru" zobowiązali się wziąć udział w II „edycji" , która będzie miała miejsce 4 listopada, tym razem w klimatach lat 60-70 (infor. o miejscu , będzie wcześniej podana) a będziemy mówić o pomocy jaką udało się nam zorganizować dla Mikołaja i ojca, który znalazł się w krytycznej sytuacji. Powiemy jak zakończyła się się aukcja internetowa dzieł, którą prowadzi (do końca października) Witold Berus (malarz-artysta).
Ukłony i podziękowania kieruję również dla prowadzącej wieczór aktorki Renaty Spinek. Dzięki niej goście świetnie mogli bawić się oglądając ciekawą przygotowaną część artystyczną a wszystko to w wykonaniu słuchaczy Policealnego Studium Wokalno-Baletowego z Gliwic.
Na koniec chciałam wymienić wszystkich sponsorów ( myślę, że redakcja nie będzie miała powodów aby mieć jakiekolwiek uwagi by informacja ta ukazała się, bo tylko dzięki właśnie takim podejściem sponsorów mogą tak szczytne spotkania mieć miejsce.
Dziękuję za objęcie Wieczoru Francuskiego patronatem medialnym :
Radio Plus Śląsk, Głos Zabrza, Telewizja-Silesia, Stowarzyszenie Polskich Mediów –Warszawa, www.kronikarz.org
Sponsorzy to:
Auchan-Gliwice, Kaufland-Zabrze, Ciastkarnia „Kopciuszek", Hurtownia „Janczar"-Gliwice, Tadeusz Mamok - Nadleśnictwo Rudzieniec -Lasy Państwowe ,Delikatesy Bomi – Katowice, Bielenda- Kraków, Agnieszka Firlit Atelier Spa – Katowice, Ledy Fit – Zabrze, Ludmila Voigt – Zabrze, Zakłady Mięsne TadeuszMarciniszyn – Pniów.
Nemiroff Polska Sp.z.o.o. , Pani Gabriela Chojnacka – Pudlo – POCH, Marek Srebro –Oriflame, Kwiaciarnia Pasja – Magda Wloka
http://kronikarz.org.pl/wydarzenia/polska/2441-czowieczy-los-nie-jest-bajk-ani-snem-












