
Katowickie Targi Książki, to coroczne wydarzenie promujące przede wszystkim czytelnictwo.
W tym roku były objęte patronatem Małżonki Prezydenta RP, Anny Komorowskiej. Laureatami I i III miejsca oficjalnie zostały wydawnictwa Adama i Barbary Podgórskich „Słownik gwar śląskich" i „Mitologia Śląska".
Spotkanie autorskie z Adamem i Barbarą Podgórskich przebiegło w bardzo miłej atmosferze. Adam opowiedział jaki był jego początek, gdy zamieszkał na Śląsku. Natomiast małżonka - Basia do dzisiaj pamięta swoje pierwsze zakupy, które miały miejsce w Rudach Wielkich.

Barbara Podgórska:
Pamiętam doskonale pierwsze swoje zakupy w Rudach Wielkich. U rzeźnika, czyli jak dzisiaj powiedziałabym „u masorza". Oczywiście była, jak zawsze w tamtych czasach kolejka, czyli „raja". Stałam, a panie przede mną kupowały: ta „font wusztu, ta pół fonta", inna szperkę, kolejna preswuszt, krupniki, żymloki, chyba frankfuterki, jakieś oplerki czy tuste. Nie miałam pojęcia, co to oznacza. Nie wiedziałam, co to ten funt, czy to kilogram? Normalnie odczuwałam przerażenie, że się skompromituję. Kiedy przyszła kolej na mnie, bałam się otworzyć usta, i tylko pokazywałam palcem, co chcę kupić.

U piekarza z kolei usłyszałam „jedna lynga ino ostra", dowiedzialam o jakiś żymłach, kołoczkach, kreplach. U nas, w Łasku, mówiło się: weka albo bułka paryska, kupowało się bułki słodkie, albo co najwyżej drożdżówki.
Kiedy indziej spotkałam na ulicy znajomą, matkę czteromiesięcznego dziecka. – A mój mały kuca! - oznajmiła. Wytrzeszczyłam oczy. –Taki maleńki, a już kuca? Jak to robi? Ona spojrzała na mnie z nie mniejszym zdziwieniem i politowaniem. - No wiesz, jest przeziębiony, to kaszle.
Tak oto się uczyliśmy z Adamem tej mowy śląskiej, notując rozmaite słowa i zwroty. Szperaliśmy po literaturze pięknej, nie było tego wiele, ot Morcinek głównie, i w słownikach częściowych.
W ten sposób powstał zasób leksykalny Słownika gwar śląskich, który wczoraj w plebiscycie Book Top Silesia zorganizowanym przez Bibliotekę Uniwersytetu Śląskiego, na Targach Książki w Katowicach zajął pierwsze miejsce głosami Ślązaków, przeświadczonych, że powinien otwierać kanon zalecanej literatury śląskiej.
Barbarę Podgórską wysłuchała Jolanta Maria Budniak












