Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Co zrobić z Białorusią

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Foto-Jan Latus Europoseł Jacek Protasiewicz, który prowadził w USA rozmowy w sprawie amerykańskiego wsparcia dla ruchu demokratycznego na Białorusi, podczas wizyty w
Foto-Jan Latus Europoseł Jacek Protasiewicz, który prowadził w USA rozmowy w sprawie amerykańskiego wsparcia dla ruchu demokratycznego na Białorusi, podczas wizyty w
Europa zastanawia się, jakie zająć stanowisko wobec Białorusi. Ustalając politykę w stosunku do ostatniego autorytarnego rządu w Europie nie należy zapominać, że prezydent Aleksander Łukaszenka jest człowiekiem przebiegłym.


 


Kiedy przed laty okazało się, że po przejęciu władzy na Kremlu przez Władimira Putina Łukaszenka musiał pożegnać się z mrzonkami o prezydenturze mającego powstać Związku Białorusi i Rosji, jego stosunek do wielkiego sąsiada znacznie się ochłodził. Sprawiła to także postawa Moskwy, która w relacjach z Mińskiem przestała się kierować wyłącznie ideologicznymi względami, ale opiera ją na rachunku ekonomicznym. Ani też myśli świadczyć charytatywne usługi. Na początku roku przykręciła kurek z dostawami ropy dla Białorusi, kiedy obydwa kraje nie doszły do porozumienia w sprawie opłat. Później Rosjanie zredukowali ilość przekazywanego sąsiadowi paliwa po zniżonych cenach tak, że starcza tylko na jego potrzeby. Nie może natomiast przerabiać ropy w swych rafineriach i z zyskiem sprzedawać.


CICHE SANKCJE


Jak podkreślił podczas wizyty w "Nowym Dzienniku" przebywający niedawno w Nowym Jorku deputowany Parlamentu Europejskiego, a zarazem poseł Platformy Europejskiej, Jacek Protasiewicz, Kreml stosuje też ciche sankcje. Nie wpuszcza na swój rynek białoruskiego nabiału. Nałożył cło na sprowadzane z Rosji samochody. Mińsk nie przeoczył zarazem buńczucznej wypowiedzi Putina, że "czas najwyższy przepędzić białoruską muchę znad rosyjskiego kotleta".


Łukaszenka – widząc, że nie może bezkrytycznie liczyć na Moskwę – zaczyna się oglądać na Zachód. Potwierdził to poseł Protasiewicz. Jak przypomniał, jeszcze dwa lata temu zarówno UE, jak też Stany Zjednoczone prowadziły politykę izolacji wobec Białorusi. Ostatnio sytuacja uległa zmianie. Spowodował to sygnał od Łukaszenki z zapewnieniem, że jego kraj pragnie się bardziej otworzyć na współpracę. Zastanawiając się nad ofertą Unia Europejska postanowiła zapytać o opinię Polskę. Ponieważ zaś Warszawa widzi w znormalizowaniu kontaktów z Mińskiem szansę na  utorowanie tam drogi do demokratyzacji, odpowiedź władz RP była pozytywna.


Mińsk zdradza intencje zliberalizowania gospodarki. Przygotowuje między innymi dekrety o prywatyzacji niektórych przedsiębiorstw. Łukaszenka byłby prawdopodobnie gotów także na eksperymenty z wolnym rynkiem. Odmawia natomiast ustępstw politycznych.


Dla Zachodu stwarza to dylemat. Według Protasiewicza białoruska opozycja ma niewielkie wpływy i jest zbyt słaba, aby doprowadzić do przeobrażeń kraju. Dlatego, mimo znanych faktów o fałszowaniu wyborów i dyktatorskich zapędach Łukaszenki, postanowiono zaryzykować współdziałanie z reżimem. Nie rezygnując oczywiście ze wspierania demokratycznych przemian. Protasiewicz rozmawiał na ten temat w Ameryce z przedstawicielami administracji, ustawodawcami i organizacjami pozarządowymi, jak National Democratic Institute, International Republican Institute i Freedom House. Jak powiedział, otrzymał zapewnienie Departamentu Stanu, że pomoc na ten cel nie będzie w tym roku zmniejszona, a w przyszłym roku może się zwiększyć.


ZMIENIA ZDANIE


Polityka obłaskawiania Łukaszenki musi uwzględniać to, że zależnie od okoliczności zmienia on zdanie. Niedawno najpierw zrezygnował ze Związku Celnego z Rosją i Kazachstanem oraz domagał się zniesienia ceł eksportowych na ropę i gaz. Kiedy tego nie osiągnął – wycofał żądanie i znów chce przystąpić do tej instytucji.
Jak zatem widać, mimo urazu do Moskwy Łukaszenka nie chce z nią na dobre zrywać, jeśli tylko dyktują mu to korzyści. Wniosek zaś dla Zachodu to stosować wobec Białorusi politykę kija i marchewki. W przemyślany sposób.

Autor: ANDRZEJ DOBROWOLSKI

Foto: Jan Latus

Czytaj nowy-dziennik-http://www.dziennik.com
Czytaj nowy-dziennik-http://www.dziennik.com

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Wydarzenia Świat Co zrobić z Białorusią