Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Znowu dali ludziom nadzieję

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

 

Zwrot ziemi w rejonie wileńskim - priorytetem Narodowej Służby Ziemi

Na zdjęciu: rdzennym mieszkańcom rejonu wileńskiego zwrócono zaledwie 40-50 proc. ziemi; Narodowa Służba Ziemi obiecuje ludziom, że do 2012 roku zostanie im oddane to, co jeszcze jest do oddania
Na zdjęciu: rdzennym mieszkańcom rejonu wileńskiego zwrócono zaledwie 40-50 proc. ziemi; Narodowa Służba Ziemi obiecuje ludziom, że do 2012 roku zostanie im oddane to, co jeszcze jest do oddania
Gdy państwowe pieniądze były przeznaczone na dokumentowanie zwrotu ziemi dla prawowitych spadkobierców nieruchomości w podwileńskich miejscowościach i była sama ziemia, nie było woli politycznej i chęci urzędników, żeby zagrabioną własność ludziom przywrócić. Ustanowione prawo o restytucji majątku zamiast wyrównać poniesione przez ludzi straty materialne i moralne przyczyniło się do kolejnego ich wywłaszczenia.Teraz, gdy z naszej ziemi w Wilnie i okolicach pozostały jedynie marne ochłapy, urzędnicy z instytucji odpowiedzialnych za zwrot ziemi deklarują chęć do współpracy i gotowość pomocy ludziom w odzyskaniu tego, co im się prawnie z dziada pradziada należy. Kazys Maksvytis, dyrektor Narodowej Służby Ziemi przy Ministerstwie Rolnictwa Litwy, która po likwidacji powiatów 1 lipca br. przejęła funkcje regulowania i administrowania procesów reformy rolnej w całym kraju, powiedział, że w działalności na przyszły rok szczególnym priorytetem będzie objęty zwrot ziemi w rejonie wileńskim.


Zapewnienia o tym padły m.in. 6 października podczas spotkania Maksvytisa i nowo mianowanego kierownika wydziału regulacji rolnych rejonu wileńskiego Laimasa Dieninisa z kierownictwem rejonu wileńskiego i starostami gmin w gmachu samorządu rejonowego.

Wcześniejsze spotkanie mer rejonu wileńskiego Marii Rekść, dyrektor administracji Lucyny Kotłowskiej, sekretarz Rady samorządu Renaty Cytackiej, Danuty Prasauskiene i Rimantasa Gerdvilisa, kierowników wydziałów architektury i planowania terenu oraz budownictwa z przedstawicielami wymienionych urzędów odbyło się 28 września.

W ocenie Marii Rekść, w czasie rozmów, które poniekąd stały się wynikiem wizyty premiera Andriusa Kubiliusa w rejonie wileńskim, zostały zidentyfikowane przyczyny wielu nierozwiązywanych dotąd problemów

– Najwięcej problemów mają nasi mieszkańcy z odzyskaniem swojej ziemskiej własności wokół Wilna: w Suderwie, Zujunach, Rzeszy… Tutaj ścierają się komercyjne interesy wielu ludzi, a cierpią z tego powodu rdzenni mieszkańcy rejonu wileńskiego. Starając się o swoją ojcowiznę przechodzą prawdziwą drogę przez mękę. Te spotkania oczywiście nie załatwią wielu zadawnionych, a w niektórych przypadkach już bezpowrotnie zaprzepaszczonych spraw, ale dają nadzieję na uratowanie dla naszych mieszkańców przynajmniej tych resztek ziemi – powiedziała Maria Rekść.

Zdaniem mer, krzywdy ludzkie są niezliczone, a każda zmiana urzędników w instytucjach regulacji rolnych czy przepisów o zwrocie w ciągu tych prawie dwudziestu lat jeszcze bardziej je pogłębiała.

Z oficjalnych statystyk wynika, że w rejonie wileńskim zwrócono już ponad 81 proc. ziemi, podczas gdy ogólny procent zwróconych właścicielom gruntów w skali kraju wynosi 98,3 proc.

Niestety, pokazowy procent zwróconej ziemi w rejonie wileńskim nie odzwierciedla realnego stanu.

Według Renaty Cytackiej, sekretarz Rady samorządu rejonu wileńskiego, rdzennym mieszkańcom podstołecznego rejonu zwrócono zaledwie 40-50 proc. ziemi, a ogólny wysoki wskaźnik zwrotu własności windują przeniesienia z odległych regionów Litwy, które zalegalizowano prawem. Warto wspomnieć, że autorem poprawek z 1997 r. do ustawy o przywróceniu prawa do zachowanych majątków, na mocy których nieruchomość na Litwie stała się ruchoma, był obecny premier Kubilius. Do wywłaszczenia rdzennych podwileńskich mieszkańców z ojcowizny przyczyniło się także przyrównanie nadziałów tzw. gospodarstwa osobistego do natury.

– Gdyby proces zwrotu ziemi w ogóle na Wileńszczyźnie nie został obrany za jedno z narzędzi politycznych, służących do rozbicia i zubożenia rdzennych mieszkańców, być może w rejonie wileńskim także moglibyśmy cieszyć się wzorową statystyką restytucji mienia. Ale wszystkie te aspekty: prawny, społeczny, polityczny i majątkowy są mocno ze sobą powiązane – rozważa sekretarz Rady samorządu rejonu wileńskiego.

Dobrych chęci, żeby odrobić zaległości wobec ludzi nie wystarczy. „Spadek”, który odziedziczyła służba ziemska po rejonowej „žemetvarce” należącej do urzędu naczelnika powiatu, to 6 tys. niezatwierdzonych spraw o zwrocie, absolutnie nieprzygotowane do przyjęcia licznych zastępów wnioskodawców pomieszczenia przy ulicy Vitebsko 19, brak wykwalifikowanych specjalistów – o kompetencji dotychczasowych pracowników tego urzędu wielu naszych Czytelników przekonało się na własnej skórze – i wreszcie elementarny brak sprzętu technicznego do obsługi petentów.

Dziś w rejonowym urzędzie regulacji rolnych pracuje 33 specjalistów. W najbliższym czasie ich liczba ma wzrosnąć, bo jeszcze do końca października specjaliści „žemetvarki” zamierzają sprawdzić wszystkie przejęte sprawy.

– Podczas spotkań dyrektor Narodowej Służby Ziemi szacował, że aby zorganizować sprawną pracę, budżet rejonowej „žemetvarki” powinien wynieść 2 mln Lt. Jeżeli rząd spełni swe obietnice, nasi ludzie na tym wygrają – podkreślała mer rejonu po środowym spotkaniu.

W przekonaniu Renaty Cytackiej lepszy kontakt samorządu z wydziałem regulacji rolnych przyczyni się także do rozwoju wielu społecznych projektów w rejonie.

– Przez cały czas nasz samorząd miał utrudnione załatwianie parceli pod budowę obiektów na użytek mieszkańców. O działkę pod budowę przedszkola w Mickunach zabiegaliśmy trzy lata. Nareszcie się buduje. Udokumentowanie takich parceli przeważnie wiąże się z urzeczywistnianiem strategicznych projektów i realizacją poważnych planów inwestycyjnych. Brak odpowiednich potwierdzeń przez urząd regulacji rolnych po prostu wstrzymuje nam wiele procesów rozwojowych – stwierdziła Renata Cytacka. Do dzisiaj brak rejestracji prawnej stu obiektów oświatowych, są kłopoty z zatwierdzeniem i całą regulacją prawną parceli na użytek społeczny w poszczególnych gminach. Tu głównie chodzi o powiększanie cmentarzy, urządzanie boisk i stref rekreacyjnych.

Podczas rozmów ze starostami mówiono o wielu formalnościach, które często-gęsto zaniedbywali sami wnioskodawcy. Do dzisiaj w szufladach urzędników zalega moc podań niezaopatrzonych w obowiązkowe stemple i wpisy potwierdzające rejestrację. A więc podobnym sprawom w ogóle nigdy nie nadano biegu. Starostowie zasięgali informacji w bardzo konkretnych sprawach.

Jednym z braków w pracy specjalistów urzędu, często wytykanym przez ludzi, było odgórnie nieżyczliwe traktowanie i nierzetelne przekazywanie informacji.

Kierownik rejonowego wydziału regulacji rolnych Dieninis udzielił starostom wielu praktycznych, rzeczowych porad, zachęcając do współpracy przede wszystkim w zakresie organizacji jak najlepszego przepływu informacji pomiędzy mieszkańcami, samorządem a urzędem regulacji rolnych.

– Obecnie powstaje pytanie, jak w najkrótszym czasie uporządkować dokumenty tych osób, które jeszcze mają coś do odzyskania. Ze strony służby widzimy dobrą wolę do współpracy, a samorząd jest zawsze otwarty na te propozycje, które mogą pomóc załatwić naszym mieszkańcom życiowo ważne sprawy. Trzeba wierzyć, że te chęci ze strony służby ziemskiej są szczere – podsumowała mer rejonu wileńskiego, Maria Rekść.

Ziemia w całej Litwie powinna być zwrócona właścicielom do końca 2012 roku.

Irena Mikulewicz

Czytaj Tygodnik wileńszczyzny- http://www.tygodnik.lt
Czytaj Tygodnik wileńszczyzny- http://www.tygodnik.lt

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Wydarzenia Świat Znowu dali ludziom nadzieję