Para przyjechała na Downing Street wprost z Pałacu Buckingham, gdzie lider Partii Konserwatywnej odebrał nominację z rąk królowej Elzbiety II. Według tradycji królowa zapytała: „Czy sformuje Pan nowa administrację?” i w chwili, gdy padła odpowiedź „Tak!”, Cameron stał się formalnie 14. premierem, którego podjęła obecna monarchini.
Tuż przed przyjazdem Camerona do swej nowej siedziby ze stanowiskiem, dziennikarzami i narodem brytyjskim pożegnał się Gordon Brown. – Dziękuję i do widzenia – powiedział na zakończenie swego ostatniego przemówienia na tle charakterystycznych czarnych drzwi z numerem 10.
Sytuacja po wyborach była od kilku dni bardzo napięta i do końca nie było wiadomo, czy i komu uda się zmontować koalicję ze wparciem stabilnej wiekszości w parlamencie. Ostatecznie doszło do porozumienia Partii Liberalnych Demokratów i torysów, zwanym sojuszem Con-Lib.
Wicepremierem zostanie szef liberałów Nick Clegg. Tekę ministra skarbu obejmie najprawdopodobniej wieloletni współpracownik i przyjaciel Camerona – David Osborne, a jego zastępcą będzie mianowany ekspert partii Clegga – Vince Cable. Ministrem spraw zagranicznych zostanie William Hague.
Ska, Goniec.com












