Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Reklama

Partnerzy:
Reklama

Bez muzyki nie ma życia - mówi Krzysztof Trebunia Tutka

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 8
SłabyŚwietny 

Rozmawia Ewa Matuszewska


Krzysztof_Trebunia-Tutka._fot._Regina_Watycha

Krzysztof Trebunia -Tutka. fot. Regina Watycha

Architekt projektujący drewniane domy nawiązujące do stylu zakopiańskiego, muzyk grający tradycyjne nuty góralskie, ale też odważnie eksperymentujący, pedagog dzielący się kunsztem muzycznym z dziećmi i młodzieżą góralską.

-  Czym dla Ciebie jest granie? Zawodem, sposobem na życie, nawiązywaniem kontaktów z innymi ludźmi i kulturami?


-  Muzyka jest moją największą pasją, moim życiem. Prawie codziennie gram: sam, z własnymi dziećmi, z uczniami z „Jutrzenki”, ze swoimi zespołami: Trebunie-Tutki, Śleboda, Kapelą Krzysztofa Trebuni-Tutki. Najchętniej na skrzypcach i instrumentach pasterskich. Prawie magią jest dla mnie tworzenie muzyki, własnych kompozycji i nowych „nut” góralskich. Tworząc jestem sobą, czuję się w pełni góralem. To również wyraża się w tańcu i śpiewie, a także w każdej dziedzinie sztuki, którą uprawiam; na przykład w architekturze przesyconej góralskim stylem. Z wielkim szacunkiem i pietyzmem staram się grać tradycyjną muzykę góralską, ale dla mnie to za mało… Jestem sobą, żyję tu i teraz, więc i moja twórczość, tak bardzo związana ze spuścizną moich przodków, jest współczesna. Bazą tworzonej przeze mnie Nowej Muzyki Góralskiej jest zawsze tradycyjna muzyka, ale o jej nowej jakości świadczy między innymi świadome, zupełnie nowe podejście do aranżacji, improwizacji, zastosowanie nowych instrumentów w przemyślany, czasem kontrastowy sposób.

-  Jesteś z wykształcenia architektem – czy architektura pomaga Ci w “budowaniu”, “konstruowaniu” muzyki?


-  Często odnoszę swą twórczość muzyczną do architektury. Dziś nikt nie dziwi się, że we współczesnych góralskich domach nie świeci się kagankami, jest łazienka, instalacje itd. W muzyce „nowe” też nie musi niszczyć „starego”. Czy bardziej stylowa jest popularna „góralska czwórka” obita sidingiem, czy nafaszerowana elektroniką drewniana willa o witkiewiczowskich proporcjach? Podobnie jak moja współczesna architektura – Nowa Muzyka Góralska jest jedyną szansą na rozwój i zachowanie najpiękniejszych wartości tradycyjnej kultury góralskiej. Świadomie posługuję się w niej gwarą, bo jedynie gwarą można oddać szczególną mentalność góralską. W swoich utworach nie silę się na górnolotną poezję. Moje śpiewki celowo są proste, tematyką, budową i mentalnością bliskie tym najstarszym, przechowywanym w pamięci od stuleci. Moja specjalność to architektura regionalna, szczera i logiczna, przede wszystkim podhalańska, ale nie tylko. Projektując w różnych zakątkach kraju staram się nawiązywać do najlepszych tradycji polskiej architektury w tych regionach.

-  Co jest ważniejsze w twoim procesie twórczym – mocna baza, jaką jest tradycja czy eksperyment? Taki jak muzyka góralska połączona z reggae? Nie pamiętam dokładnie cytatu, ale chyba brzmiał tak: “spętany tradycją, opętany nowoczesnością”? Nie masz ochoty wyzwolić się z tych pęt?

-  Tradycja jest dla mnie podstawą i najważniejszym źródłem inspiracji. Ale nie jestem nią spętany. Świadomie wybrałem muzykę naszych ojców i dziadków mimo tego, że przegrywa ona w ,,zawodach na atrakcyjność” z muzyką cygańską, żydowską czy latynoamerykańską. Wierzę, że kiedyś i moje nowe nuty staną się częścią tradycji podhalańskiej, dla której jedynym ratunkiem jest zrównoważony rozwój. Rozwój pozorny, który często obserwujemy w postaci masowych produkcji, na przykład góralskiego disco, może być przyczyną upadku pięknej góralskiej sztuki.

-  Jak można temu zapobiec? Dorosłym przypominać o tradycji, a dzieci uczyć?

Dlatego tym usilniej zabiegam o uświadomienie górali i wychowanie góralskich dzieci w szacunku i zrozumieniu własnych korzeni.W moim przypadku eksperymenty nie są celem samym w sobie, ale wciąż inspirują do tworzenia nowej wartości muzycznej. Jestem sobą. Nikogo nie naśladuję ani nie udaję. Z zespołem ,,Trebunie-Tutki” walczymy nie o szeroką, ale o świadomą publiczność. Wszystkie moje działania artystyczne podejmowane są po to, by zachować istotę, charakter muzyki góralskiej i aby miała ona swoje godne miejsce w muzyce światowej. Każde z naszych ,,połączeń” (z jazzem, rockiem czy techno) zawiera styl góralski – można się z tych nagrań nauczyć grać i śpiewać tradycyjnie po góralsku!

-  Jak po latach oceniasz współpracę z Jamajczykami?

-  Sukcesy płyt nagranych z Twinkle Brothers umożliwiły nam nagranie wielu albumów z tradycyjną muzyką góralską. Z płyt – fuzji za najlepszą uważam album „Songs of Glory/Pieśni Chwały”, który – mimo wszystko- najdobitniej pokazuje, jaką siłę ma nasza własna tradycja. Jesteśmy odrębni, ale zjednoczeni w dobrym, czystym celu, mamy podobne ideały i wartości. Na płytę „Songs of Glory” przygotowałem specjalne utwory, które korespondują z kulturą rastafariańską. I powstał muzyczny dialog, w którym każdy pozostaje sobą.A gdy do tego dochodzi uznanie naprawdę wyrobionych muzycznie mieszkańców różnych zakątków Europy, to już większej nagrody nie trzeba. Jednak najbardziej zależy mi na dotarciu z naszą muzyką do rodaków, bo to przede wszystkim nasza, polska kultura i tradycja, która nas wszystkich łączy i sprawia, że czujemy się wielkim narodem.

 

Za zgodą Red. Naczelnej portalu:  www.zakopanedlaciebie.pl Ewy Matuszewakiej

Przedruk Marek Różycki jr

 

 

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Wywiady Inni autorzy Bez muzyki nie ma życia - mówi Krzysztof Trebunia Tutka