Ceremonia wśród współczesnych Romów nie jest tak uroczysta i słowa przysięgi małżeńskiej się zmieniają. Natomiast tradycja wciąż jest dla Romów ważna, najważniejsza, bo dzięki niej ten wywodzący się z Indii lud zachowuje swoją odrębną tożsamość.
Musimy przestrzegać zwyczajów, co nam je przekazali nasi pradziadowie
Mówią sami Romowie. I w zgodzie z tą tradycją Romowie żenią się młodo, bardzo młodo. Kobiety w wieku 13-15 lat, mężczyźni - 15-16.
Szkoda, że tak rzadko zdarzają się śluby, gdzie gra cygańska muzyka
z Janina Balicką, naczelnikiem USC w Zabrzu rozmawia Jolanta-Maria Budniak
Jak długo pracuje Pani w Urzędzie Stanu Cywilnego?
W Urzędzie Stanu Cywilnego w Zabrzu pracuję 22 lata.
Czy często społeczność romska w Zabrzu załatwia swoje sprawy w USC?
To dobre pytanie i wbrew pozorom odpowiedź na nie jest dość skomplikowana. Mam porównanie w zachowaniu Romów w urzędzie przed laty i dzisiaj. Jeszcze naście lat temu Romowie przychodzili do USC tylko wtedy, gdy zmuszała ich do tego jakaś sytuacja życiowa. Na przykład: nie rejestrowali nowo narodzonych dzieci aż do czasu gdy był im potrzebny odpis aktu urodzenia np. do wyrobienia dziecku paszportu. Zazwyczaj przychodzili wtedy zgłosić „hurtem” kilkoro dzieci, z których najstarsze czasami miało 10 lub więcej lat. Niestosowana była wśród nich instytucja uznania dziecka przez biologicznego ojca (jeżeli urodzi się dziecko panieńskie to biologiczny ojciec uznając je zostaje wpisany do aktu, dziecko może nosić jego nazwisko). Przed laty sporadycznie udzielałam romskie śluby. Sporadyczne były również śluby „mieszane”, romsko-polskie.
Czy coś się w ostatnich latach zmieniło, tzn. czy udzielane są nie tylko śluby czysto romskie ale również mieszane a mianowicie Polka -Rom, Romka-Polak?
To wszystko się w ostatnich latach bardzo zmieniło. Obecnie Romowie w terminie rejestrują noworodki. Często odbieram od nich oświadczenia o uznaniu dziecka i to zarówno, gdy i ojciec i matka są Romami jak i wtedy, gdy matka jest Polką a ojcem Rom. Coraz częściej udzielam też romskich ślubów albo jak wcześniej to nazwałam ślubów mieszanych.
Jak wygląda taka ceremonia ślubna ,czy czymś różni się od naszej a mianowicie samo zachowanie nowożeńców, gości, ...itd?
Zdarzały się śluby, na które przychodzili z gitarą lub akordeonem i grali swoje cygańskie melodie. Szkoda, że tak rzadko, bo melodie mają piękne. Jednak rytuał ślubu, który różni się od tego jaki znamy powszechnie. Romowie nie zawierają związków małżeńskich w kościele a sprawą legalizacji zajmują się rodzice pary młodej uroczyście ogłaszający wszem i wobec, że oto para się połączyła. Nim to jednak nastąpi rodzina panny młodej „sprzedaje” córkę rodzinie pana młodego. A im wyższa jest wynegocjowana kwota tym więcej przyszła żona bardziej znajdzie szacunku w mężowskim domu.
Czy są jakieś specyficzne problemy dotyczące obsługi Romów w USC a jeśli są to jakie?
Czasami są problemy przy obsłudze Romów w urzędzie. Najczęściej związane jest to z faktem, że sporo z nich ma kłopoty z czytaniem i pisaniem. Nie rozumieją również, że czasami, aby załatwić jakąś czynność muszą mieć przy sobie dokumenty (odpisy aktów, dowody osobiste). Wydaje im się, że wiele rzeczy zależy od dobrej woli urzędnika…i wówczas zaczynają się prośby typu „kochanieńka a załatw przecież, po co Ci dowód osobisty, przecież osobiście stoję przed tobą”. A z naszej strony to przecież nie gorsze traktowanie człowieka, dlatego, że to Rom, to wyłącznie przestrzeganie obowiązujących przepisów.
Po części odpowiedziała mi już Pani na kolejne pytanie związane z postrzeganiem ROMA przez urzędnika USC, ale chciałabym trochę więcej dowiedzieć się na ten bądź co bądź „drażliwy” temat.
Romowie są w urzędach głośni, ale nie niegrzeczni. Głośni, dlatego że często przychodzą do załatwienia jednej czynności w kilka osób. Rozmawiają głośno, bo tak szczerze to nie spotkałam się z szepczącym czy mówiącym po cichu Romem. Taka ich kultura. Ale przy tym głośnym zachowaniu są grzeczni. Najczęściej wysłuchują urzędnika ze spokojem, zrozumieniem.
Dziękuje za rozmowę
Tekst i zdjęcia: Jolanta Maria Budniak












