Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Marzena Kuwałek - Romka z ambicjami

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Marzena Kuwałek
Marzena Kuwałek
Podstawowym problemem, z jakim boryka się mniejszość romska, jest niezwykle niski stopień wykształcenia Romów. Jednak mentalność tej społeczności zaczyna się zmieniać. Rozmowa z romską studentką Marzeną Kuwałek może o tym zaświadczać. Z Marzeną Kawałek, studentką socjologii z Lublina, uczestniczyłyśmy w Oświęcimiu w warsztatach dziennikarskich zorganizowanych przez Stowarzyszenie Romów w Polsce. Ja - Polka, Marzena - Romka. Co tu mówić, nastąpiło zderzenie dwóch kultur, ale miałyśmy okazję wzbogacić naszą wiedzę, tak o sobie samych, jak i o kulturach, z których pochodzimy.

 

Jesteś Romką, ale nie tak do końca.
No tak, jeżeli pytasz o czystość krwi nie jestem w 100 proc. Romką. Mój ojciec jest Polakiem, natomiast moja mama jest pochodzenia romskiego. Zawsze żartowałam z tego mówiąc, że jest to wybuchowa mieszanka.

Czy wychowywanie się w dwóch tak odległych od siebie kulturach było łatwe?
Nie, czasem wcale to nie było łatwe. Pamiętam kilka sytuacji z mojego dzieciństwa, kiedy byłam wyśmiewana z powodu mojego pochodzenia. Jednak dziś stosunek do innych narodowości i nacji bardzo się zmienił i nadal zmieniana lepsze.

Co cenisz najbardziej w każdej z kultur?
Każda jest piękna. W każdej można odnaleźć piękna zwyczaje i tradycje, w tej polskiej i tej romskiej. W polskiej kulturze np. bardzo mi się podoba to, że mężczyźni są bardzo uprzejmi w stosunku do kobiet. Natomiast w romskiej to, że osoby starsze są traktowane z szacunkiem. Swoją starość spędzają w domu u boku dzieci i wnucząt, a nie w domach starości. Bardzo mi się też podoba to, że muzyka i taniec towarzyszy Romom przez większość życia, nawet gdy nie ma ku temu większej okazji. Po prostu są one obecne w ich życiu, na co dzień.

Czy obie kultury polska i romska mają jakieś elementy wspólne?
Oczywiście. Najważniejszym jest rodzina.

Jesteś studentką socjologii. Czy podjęcie decyzji o studiach było proste? Dlaczego akurat socjologia?
Studia były od zawsze moim marzeniem. Miałam przerwę w nauce i trudno mi było do niej wrócić, ale wiem, że dzięki uporowi i niepoddawaniu się marzenia się spełniają. Wybrałam socjologię, ponieważ jest to nauka o strukturze i funkcjonowaniu społeczeństwa. Kto wie może moja praca licencjacka będzie związana z moją drugą kulturą - romską.

A rodzina jak przyjęła ten fakt? Romowie niechętnie posyłają swoje dzieci do szkoły nie mówiąc już o dalszej edukacji?
Dla mojej rodziny decyzja o pójściu na studia była czymś normalnym, by nie powiedzieć naturalnym i oczywistym. Wiedzą, że wykształcenie w dzisiejszych czasach jest bardzo ważne.

Jak wspominasz lata szkolne?
Szkołę podstawową wspominam z sentymentem. Napotkałam na swojej drodze edukacyjnej wiele życzliwych mi osób, choć nie zabrakło w niej też kilka niemiłych incydentów. Jednak zawsze w ciężkich chwilach przypominały mi się słowa Nietzschego: Co nie zabije to wzmocni.

Jak jesteś teraz odbierana przez przez kolegów i koleżanki oraz wykładowców?
Uważam, że dobrze. Ostatnio na mojej drodze pojawiają się sami życzliwi ludzie. Mam dobry kontakt ze znajomymi ze studiów i wykładowcami. Nie sprawiają wrażenia osób, którym by przeszkadzało moje polsko-romskie pochodzenie.

Czy miałaś kiedyś kłopotu w posługiwaniu się językiem polskim?
Nie, praktycznie nigdy nie miałam jakiś większych kłopotów z polskim, a na pewno nie z powodu swojego romskiego pochodzenia. Jakiś czas mieszkałam za granicą i po powrocie do kraju pojawił się pewien kłopot z sprawnym posługiwaniem się polszczyzną, ale wynikał przede wszystkim z braku kontaktu z językiem, a nie z takiego a nie innego pochodzenia.

Powóz w tle i Marzena Kuwałek
Powóz w tle i Marzena Kuwałek
W jakim języku rozmawiasz z rodziną w domu?
Odkąd pamiętam w domu rozmawiamy w języku polskim i romskim. Dzięki temu, że mama zawsze dbała o zachowanie jej rodowitego języka będę mogła z pewnością przekazać to dziedzictwo kulturowe moim dzieciom. Co do taty bardzo szybko nauczył się języka romskiego. Szybko też zaczął się nim posługiwać do tego stopnia, że kiedyś ktoś nawet przez przypadek pomylił mojego tatę z prawdziwym Romem.

Czy w Twojej rodzinie romskiej są osoby z wyższym wykształceniem lub studenci jakiejś wyższej uczelni?
Tak, wiele osób, na przykład mój kuzyn skończył konserwatorium muzyczne za granicą o profilu -
kompozytor. Mój brat studiuje na Politechnice Lubelskiej. Niektórzy skończyli studia, niektórzy studiują lub dopiero mają podjąć studia.

Jakie są Twoje dalsze plany zawodowe?
Mam wiele planów i marzeń. Ale nie będę o nich mówić; chciałabym je na razie zachować dla siebie. Wierzę, że wiele z nich uda mi się zrealizować.

Jeśli miałabyś możliwości finansowe, co zrobiłabyś dla społeczności romskiej, czego nikt do tej pory nie zrobił?
Zostało podjętych już wiele bardzo ciekawych inicjatyw dla społeczeństwa romskiego. Ważne jest, aby nie zabrakło zapału, który jest zawsze na początku a którego z czasem braknie, gdy na horyzoncie pojawią się różne przeciwności. Ważne jest, aby nie poddawać się. Gdybym coś mogła zrobić to pewnie zachęcałabym moich rówieśników do dalszej edukacji.

Z lewej autorka wywiadu, z prawej Marzena i cygański wóz
Z lewej autorka wywiadu, z prawej Marzena i cygański wóz
Co powiedziałabyś młodzieży romskiej na temat edukacji, która nie jest wśród niej zbyt popularna?
Myślę, że młodzi ludzie są bardzo dobrymi obserwatorami. Wielu z nich wie o tym doskonale, że nauka w dzisiejszych czasach to dziedzina, w którą warto inwestować. Bo to inwestycja na całe życie, która zawsze się zwraca z procentem.

A jak zareklamowałabyś kształcenie ustawiczne wśród społeczności romskiej?
Zależy, w jakim kontekście o to zapytałaś? Bo ja np. skończyłam liceum w ramach kształcenia ustawicznego dla dorosłych, w skróconym czasie. Ale jeżeli chodzi ci o przebieg nauki ustawicznej może on trwać nawet całe życie: szkolenia, kursy itp. Każdy rodzaj wzbogacania swojej wiedzy jest dobry. Najważniejsze abyśmy wszyscy tylko mieli takie ambicje. I z konsekwencją je realizowali.

Na zakończenie wypada mi tylko życzyć Ci realizacji Twoich planów życiowych.
Dziękuje za rozmowę.

                                                                               Jolanta Budniak

 

Wywiad publikowany w w24.

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Wywiady Jolanta - Maria Budniak Marzena Kuwałek - Romka z ambicjami