Tomasz Gubała "Mlekopij" to nietuzinkowa postać, twórca Ośrrodka Profilaktyki Problemowej "Archezja" w Ojcowie, pełnomocnik wójta gminy Zielonki do spraw uzależnień, aktywny działacz kampanii społecznej - Bezpromilowo, fotoamator rozkochany w Ojcowskim Pasrku Narodowym i jego przyrodzie, pasjonat i społecznik, który mówi, że społecznikowstwo i metody pracy harcerskiej wyssał z mlekiem matki. Matka Tomasza to była komendantką hufca ZHP Skała - Maria Gubała.
Imię, imiona, nazwisko - krótko o sobie ?
- Tomasz, Wawrzyniec Gubała. Imię Tomasz znaczy "podwójny" interpretowano to w podwójny sposób; Tomasz to ten, kto dostaje po dwakroć tyle o ile prosi, lub Tomasz to człowiek "rozdwojony". W moim życiu i jedna i druga interpretacja okazuje się prawdziwa. Ciągle dążę do "jedności", pełnej harmonii i krystalicznej budowy :)
Co najchętniej wspominasz z dzieciństwa?
- Ojców !! moje dzieciństwo to zabawa nad rzeką, wyścigi ślimaków,
budowanie szałasów i łuków, rower. Wszystko w Ojcowie :)
Co najchętniej wspominasz z okresu nauki?
- Przyjaciół, kolegów, koleżanki, panią profesor Nodzyńską.... ludzi :)
Najgłupsza rzecz ,którą zrobiłeś ?
- Głupot narobiłem wiele... trudno wybrać tą najgłupszą - była to na pewno głupota związana z alkoholem, jednak na błędach się uczę i mam nadzieję ze popełniam ich coraz mniej :) Myślę ze ważniejsze jest jak
się człowiek podnosi a nie jak upada.
Jakiego błędu byś na pewno nie popełnił ?
Błąd, hmm... nie popełnia błędów tylko ten co nic nie robi... wiec nie popełnił bym napewno błędu w pilotażu Boeinga 474 :) Poważnie mówiąc; nie wiem gdyż robiąc błąd nie wiem ze to błąd, okazuje się to dopiero po fakcie. Co do błędów z przeszłości... wszystkie okazały się potrzebne, poprawianie ich wyszło mi na dobre.
Największe życiowe osiągnięcie?
- jeszcze żyję !! a dotychczas za osiągnięcie uważam dobre relacje z ludźmi i projekt "Archezja", który ciągle rozwijam i doskonalę.
Największa porażka?
- hm....
Kto dla Ciebie jest wzorcem /idolem /?
Niedościgłym idolem jest Jan Paweł II, im więcej czytam Jego tekstów tym bardziej rośnie mój podziw do Tego Wielkiego Człowieka. Jest więcej osób, które bardzo cenię, słucham co mówią, czytam, uczę się od nich . Chcę wymienić tylko trzech; ks. Marek Dziewiecki, dr Szymon Grzelak, dr Krzysztof Wojcieszek, jest jeszcze kilka osób, mniej znanych, uważam ich za autorytety.
Jakich ludzi cenisz?
-Ludzi, którzy mają w życiu jakiś cel i wszystko co robią orientują według tego celu i ludzi majach jakąś pasje, zainteresowania.
Jakich ludzi omijasz?
- Pijanych !!
Czego w życiu nie znosisz?
- Przemocy i agresji a w zasadzie ludzi agresywnych i "chamskich".
Twój ulubiony film.?
- Blues Brothers :) zawsze mnie bawi :) i Pulp Fiction Tarantino.
Twoja ulubiona książka?
- "Mistrz i Małgorzata"Bułhakowa
Twoja ulubiona muzyka?
-Blues, ballady rockowe, np. Eric Clapton, Jethro Tull,
Piosenka ,którą nucisz?
- :) Nie nucę. Mam harmonijkę ustną i trenuje bluesa stojąc w krakowskich korkach, narażając się na zdziwione spojrzenia innych kierowców.
Jaki rodzaj sztuki cenisz najbardziej?
- Trochę zazdroszczę ludziom potrafiącym malować, rzeźbić, gdyż sam tego nie potrafię. Próbuję robić zdjęcia, dlatego wiem jak trudno uzyskać dobry efekt i widzę jak piękne zdjęcia potrafią robić prawdziwi artyści. Najbardziej jednak cenię malarstwo.
Kogo / co/ zabrałbyś na bezludną wyspę?
- Rodzinę, przyjaciół ..... wiec wyspa przestała by być bezludna. Człowiek nie może być szczęśliwy w samotności.
Czego nie lubisz?
- Czego nie lubię jeść ?? Zupy ze śliwek zwanej garus !
Ulubiona potrawa, czy potrafisz ją przygotować ?
- Spaghetti z sosem po bolońsua, potrafię ją przygotować tylko teoretycznie :) nigdy nie próbowałem .
Co najchętniej robisz ?
-Najchętniej ... napije się kawy :)
Czego nigdy byś nie zrobił ?
- Już długo żyję na świecie aby wiedzieć że " nigdy nie mów nigdy" są takie sytuacje że sam nie wiem jak bym się zachował, dlatego ... nie wiem .
Twoje credo życiowe?
-Nie ważne do czego dojdziesz, ważne kim się stajesz.
Czym się kierujesz w życiu?
-W Archezji, szlaki turystyczne są symboliczną filozofią prowadzącą do szczęścia, taką filozofią w życiu jest dla mnie filozofia chrześcijańska. Jeśli trzymać się zasad chrześcijańskich, nie trzeba martwić się, że podejmiemy błędne decyzje, wystarczy iść dobrą drogą :)













