Marek Różycki jr. Muszę dopisywać "jr" do nazwiska, ponieważ mój zmarły Ojciec miał na imię również Marek i przez 39 lat był dziennikarzem starego "Życia Warszawy" - przez wiele lat jako korespondent "ŻW" z Zakopanego, następnie współprowadził dział społeczny, "Dziś telefon - jutro odpowiedź"; był także jednym z sekretarzy redakcji; zakładał "Życie Radomskie"; współpracował z "Muzyką i aktualnościami" pr I PR; także - z wieloma tytułami, m. in. krakowskim "Echem Dnia", "Gazetą Krakowską", "Przygodą" "ŻW" - gdzie pisał opowiadania oraz z chicagowskim Relaxem USA.
Imię, imiona ,nazwisko - krótko o sobie ?
- Marek Różycki Jr. – ur. w Zakopanem; dziennikarz, prozaik, felietonista, przez wiele lat kierowałem działem literackim w „Tygodniku Kulturalnym”, współredagowałem „Kulturę i Ty" , „TIM” - Tygodniowy Ilustrowany Magazyn”(prowadziłem dział kultury i sztuki), „Zielony Sztandar”, „Scenę”, magazyn „Pan”. Współpracowałem z wieloma tytułami - m.in.: z „Literaturą”, „Miesięcznikiem Literackim”, „Szpilkami”, „Urodą”, „Kobietą i Życiem”, magazynem „Ona” i chicagowskim „Relaxem” – specjalizując się w wywiadach i felietonach, humoreskach oraz krótkich formach literackich.
W czasie studiów tworzyłem program legendarnego, centralnego klubu studenckiego U.W. – „HYBRYDY” (jako sekretarz programowy), prowadząc w nim jednocześnie Ośrodek Dyskusyjny - bez cenzury: „Od Siwaka do Bujaka” (ponad 50 spotkań dyskusyjnych i paneli z przedstawicielami awangardy zdelegalizowanej „Solidarności”, KOR-u a także członkami Biura Politycznego i KC PZPR).
Od wielu lat jestem korespondentem prasy polonijnej w U.S.A., Kanadzie, Australii i Grecji. W internecie – współpracuję i związany jestem z kilkoma renomowanymi portalami profesjonalnymi oraz obywatelskimi.Napisałem kilka książek.
Co najchętniej wspominasz z dzieciństwa?
- Dom - willa "Cicha" nad "Cichą Wodą" - zdjęcie załączam oraz oraz Szkołę Kenara, gdzie chyłkiem i "bezprawnie" chodziłem na warsztaty z rzeźby w drewnie.Co najchętniej wspominasz z okresu nauki?
- Moją piękną polonistkę, Hanię Czernik. Dla Hani praca polonistki w XVII Liceum im Modrzewskiego - była pierwszą pracą po studiach. Dzieliło nas ledwie kilka lat i pewnie dlatego zdecydowałęm się na polonistykę / kulturoznawstwo....... Zrezygnowałem z medycyny i do dzisiaj żałuję.
Najgłupsza rzecz ,którą zrobiłeś ?
- Nie miałem na to wpływu jako jeszcze dziecko, ale - to był wyjazd i porzucenie Zakopanego.
Jakiego błędu byś na pewno nie popełnił ?
- Lojalność stawiam na pierwszym miejscu i nikogo bym nie zdradził w imię partykularnych, osobistych interesów. Wielokrotnie przyjaciołom oddawałem przysłowiową "ostatnią koszulę"..... Nigdy nie liczyłem na wzajemność i dobrze...... I też nigdy nikt mi w niczym nie pomógł, a wręcz przeciwnie...... "Jeśli umiesz liczyć - licz na siebie"...... Przykre........
Największe życiowe osiągnięcie?
- Zaakceptowanie mnie przez grupę wybitnych ludzi, artystów, aktorów, satyryków, pisarzy, poetów, którzy byli moimi mentorami. Także wielką wiedzę jaką zdobyłem rozmawiając z góralami, często analfabetami - późniejszymi "współautorami" "Biblii po góralsku" ks. Tischnera.
Największa porażka?
- Brak wpływu na niesprawiedliwość społeczną. A w sprawach osobistych - z przyczyn niezależnych ode mnie "status" singla bez Miłości.
Kto dla Ciebie jest wzorcem /idolem/?
- Mógłbym wymienić wiele nazwisk, dlatego poprzestanę tylko na kilku: prof. Bardini, Gustaw Holoubek, Kisiel-Kisielewski, Antoni Słonimski, Julian Tuwim, Melchior Wańkowicz, Ryszard Marek Groński, przyjaciel - pisarz i poeta: Tadeusz Nowak oraz mój pierwszy redaktor naczelny z "Tygodnika Kulturalnego": Staszek Adamczyk.
Jakich ludzi cenisz?
- "Ciepłych", otwartych, lojalnych; z "otwartą głową"!
Jakich ludzi omijasz?
- Tych, którzy chcą Mieć a nie BYĆ. Także - zakłamanych hipokrytów i "świętoszków na pokaz".......
Czego w życiu nie znosisz?
- Hałasu... Hipokryzji, cynizmu oraz Pigmejów Intelektu, którzy przydają sobie ważności na każdym kroku, na każdym stanowisku. Nienawidzę też obecnych UKŁADÓW, kuplostwa, kolesiostwa, które wynoszą miernoty na stanowiska.
Twój ulubiony film.?
- "Ostatni walc" oraz serial : "Domek na prerii" z M. Londonem
Twoja ulubiona książka?
- "Karafka La Fontaine`a" Melchiora Wańkowicza, "Czarodziejska góra" Tomasza Manna, "Łuk Triumfalny" E. M. Remarque`a; także wszystkie powieści i opowiadania Marka Hłaski a w szczególności: "Sowa córka piekarza"
Twoja ulubiona muzyka?
- Country
Piosenka ,którą nucisz?
- "Ta ostatnia niedziela" albo "Cicha woda"..........
Kogo / co/ zabrałbyś na bezludną wyspę?
- Mego znajomego gospodarza domu - złotą rączkę oraz kilka Złotych Rybek.......
Czego nie lubisz?
- Zacząłbym od "wyścigu szczurów", który degraduje Człowieka w człowieku; a także bufonady, hucpy, chamstwa, hipokryzji, cwaniactwa, nielojalności, tępoty i braku dobrej woli. Mógłbym tak wymieniać dość długo, ale w dużej mierze - piszę o tym dość prześmiewczo w moich felietonach.
Ulubiona potrawa, czy potrafisz ją przygotować ?
- Naleśniki; soja w sosie pomidorowym; nie przepadam za potrawami z mięsem.
Co najchętniej robisz ?
- Wymyślam dowcipy; adiustuję teksty; uwielbiam aforyzmy, które mają "najdłuższy oddech".....
Czego nigdy byś nie zrobił ?
- Nie zdradziłbym Przyjaciela.
Twoje credo życiowe?
- Bóg, Humor i Ojczyzna.....
Czym się kierujesz w życiu?
- Staram się tak postępować w życiu, aby nikt przeze mnie nie płakał......













