"Spieszmy się kochać ludzi ...
tak szybko odchodzą..."
Od Redakcji - przypominamy wywiad przeprowadzony przez Lesława Adamczyka ze zmarłym 22 czerwca 2010 roku dobrym duchem portalu KRONIKARZ - Magazyn obywatelski
Ryszard Kubowicz, z wykształcenia polonista (UJ), z zawodu dziennikarz. Były pracownik TVP Kraków (reporter, kierownik redakcji), współzałożyciel i były red. nacz.. „Panoramy Wieliczki”, redaktor naczelny pisma zakładowego „Nasza Gazeta – PSI OCHRONA MIENIA”, redaktor odpowiedzialny miesięcznika „Nasza Gazeta” – ten tytuł ukazuje się na terenie gmin Wieliczka, Biskupice, Gdów, Dobczyce, Raciechowice oraz Łapanów. Działacz Polskiego Stowarzyszenia Prasy Lokalnej.
Co najchętniej wspominasz z dzieciństwa?
Niewątpliwie okres nauki w liceum. Było to V LO im. Augusta Wtkowskiego w Krakowie, po dziś szkoła ta utrzymująca się w czołówce krajowej liceów. Myśmy na nią mówili „V Zakład dla Umysłowo Chorych Nauczycieli”. Ale co to byli za pedagodzy! Prof. od historii - Krzyżanowska, prof. od języka polskiego - Kaczkowski, prof. od łaciny – Grabcowa, prof. od matematyki – Bielak, prof. od języka rosyjskiego - Błachut... To były postaci z innej bajki. Im należał się tytuł profesora jak psu buda. Wszyscy absolwenci mojego rocznika mile i z szacunkiem ich wspominają. A u moich synów jakoś sentymentu do ukończonych liceów nie widzę..
Co najchętniej wspominasz z okresu nauki?
Częściowo odpowiedziałem powyżej, ale tu rozwinę wątek licealny. W V LO za mej kadencji działało tzw. „Poroczkowe Divadlo”, czyli z polska rzecz nazywając Teatr Międzyszkolny prowadzony przez ówczesnego dyrektora Stanisława Potoczka. Skoro był teatr, to i tam zabraknąć mnie nie mogło. Choćby z uwagi na doborowe towarzystwo, że wspomnę Marzenę Trybałę, Małgorzatę Ząbkowską czy Miecia Grąbkę, nie mówiąc już o Jerzym Federowiczu, dziś pośle na Sejm i dyrektorze Teatru Ludowego w Nowej Hucie. Zagrałem wraz z nimi jakiś epizod w „Weselu”. Ależ to było przedstawienie – jeździliśmy z nim po Polsce grając na profesjonalnych scenach. Role w tym przedstawieniu otworzyły wspomnianym koleżankom i kolegom drogę do aktorskiego zawodu i wielu w nim sukcesów..
Najgłupsza rzecz, którą zrobiłeś?
Łowiłem w porze roztopów ryby spod lodu, który miał nie więcej jak 5 cm. Dlaczego wtedy do wody nie wpadłem i nie zjadły mnie drapieżne okonie i inne rybska – nie wiem, do dziś się dziwię.A na lód nie wchodzę jak nie ma przynajmniej 10 cm grubości.
Jakiego błędu na pewno byś nie popełnił?
Nie dałbym się drugi raz wmanipulować w politykę; nici z tego miałem i wiele kłopotów, w tym zawodowych.
Największe życiowe osiągnięcie?
Synowie, którzy poszli swoją drogą i robią zawodowe kariery, której ja zrobić nie umiałem.
Twoja największa porażka?
Po kilkakroć rzucałem palenie i zawsze do tego nałogu wracałem. Zły na siebie jestem, bo nadal palę.
Kto dla Ciebie jest wzorem/ idolem?
W pracy telewizyjnej – Maciej Szumowski, Andrzej Urbańczyk oraz Bronisław Cieślak (porucznik Borewicz z serialu „O7 – zgłoś się”. Ze wszystkimi miałem okazję pracować na krakowskich Krzemionkach i wiele się od nich nauczyłem. A w dziennikarstwie prasowym – Heniek Cyganik – mistrz ciętego felietonu.
Jakich ludzi cenisz?
Szczerych i stałych w uczuciach – tych koleżeńskich i przyjacielskich.
Jakich ludzi omijasz?
Zadufanych w sobie bufonów i takich, którym głupota z oczu wyziera.
Czego w życiu nie znosisz?
Fałszu i kłamstwa.
Ulubiony film?
”Żądło” oraz „Rio Bravo”.
Ulubiona książka?
”Kubuś Puchatek”, bo wiele tam prostej, życiowej mądrości.
Ulubiona muzyka?
Z lat 70-80, z melodiami, które pozostają w uchu, np. ABBA.
Piosenka, którą nucisz?
Nie mam głosu, nie nucę!
Jaki rodzaj sztuki cenisz najbardziej?
Rodzaj może być każdy, byle sztuka była Sztuką przez duże „S”.
Kogo/ co zabrałabyś na bezludną wyspę?
Kogo? Jeśli wyspa ma być bezludna, to nikogo, szczególnie kobiety. Co? Wędki, bo wędkarstwo to moje hobby. I na takiej bezludnej wyspie posiedziałbym sobie z pół roku...
Czego nie lubisz?
Grysiku na mleku, móżdżku pod żadną postacią.
Ulubiona potrawa, czy potrafisz ją przygotować?
Bigos staropolski – zawsze ja go w domu robię. Podobnie ma się rzecz z karpiem po żydowsku.
Co najchętniej robię?
Jak nie pracuję, to wędkuję albo z kumplami o wędkowaniu dyskutuję przy kuflu piwa.
Czego nigdy byś nie zrobił?
Nie sprzedał bym się za żadne pieniądze nawet milionerce z USA
Credo życiowe?
Ciesz się życiem należycie, bo jak.... każdy niech sobie dokończy jak mu pasuje.
Czym kierujesz się w życiu?
Przyzwoitość na pierwszym miejscu, no i troszkę humoru na co dzień.














